GÓRA KALWARIA Po starej remizie strażackiej w Czersku nie ma już śladu. Na początku listopada nowy właściciel wyburzył budynek. Według niego nie nadawał się on do ratunku. Mieszkańcy i Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Oddział w Czersku mają na ten temat inne zdanie

Zaniepokojeni mieszkańcy Czerska i miłośnicy lokalnej historii zwracają uwagę na fakt, że z dnia na dzień zniknęło dobro lokalnej kultury, historycznie związane z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Okoliczni mieszkańcy, pytani o zaistniałą sytuację, nie chcieli jednak komentować sprawy. Odważniej wypowiadano się w mediach społecznościowych. Pojawiły się informacje o tym, że ma tu powstać nowoczesny hotel. Tę plotkę zdementowali sami właściciele nieruchomości podczas naszej sobotniej wizyty.

„To skandal”
Jak oświadczyło Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, nowy właściciel „nie skonsultował swoich zamiarów z Towarzystwem, które funkcjonuje w Czersku już 25 lat”.
– Z pewnością byśmy starali się jak najlepiej doradzić. Oczywiście bylibyśmy za uporządkowaniem tego terenu, ale z poszanowaniem historycznej roli tego budynku – czytamy w oświadczeniu. W mocniejszych słowach wypowiada się Łukasz Maurycy Stanaszek, ceniony antropolog i archeolog, odkrywca Urzecza. Stwierdził on, że wyburzenie remizy to „skandal i brak szacunku dla lokalnej historii”.

Problematyczna pamiątka
Na budynku znajdowała się tablica upamiętniająca walki stoczone na wyspie Rembezy od 22 do 31 sierpnia 1944 roku między polskim oddziałem a niemiecki batalionem szturmowym. Została wmurowana w październiku 1968 roku z okazji 25-lecia powstania Ludowego Wojska Polskiego. Tablica została przekazana do urzędu miasta, a o jej dalszych losach zdecyduje Instytut Pamięci Narodowej.

– Gmina przygotowuje wniosek do IPN-u w tej sprawie – wyjaśnia Piotr Chmielewski, rzecznik ratusza. – Wstępna propozycja jest taka, aby tablica została zlokalizowana na kamieniu, gdzieś w centralnej części placu. Tego chcą również mieszkańcy.

Co by było, gdyby
We wpisie Towarzystwa Opieki nad Zabytkami czytamy, że w latach 90. XX wieku budynek wraz z niewielką, 300-metrową działką kupił prywatny inwestor. Były plany utworzenia regionalnego muzeum, nic z nich jednak nie wyszło. Obecny właściciel kupił nieruchomość w tym roku. Sam budynek nie widnieje w gminnej ewidencji zabytków, ale znajduje się na działce znajdującej się w obszarze włączonym zarówno do gminnej i wojewódzkiej ewidencji zabytków, jak również wpisanym w 1999 roku do wojewódzkiego rejestru zabytków. Ze starej remizy ostał się tylko dzwon strażacki, który właściciele zamierzają wyremontować. Według nich i ekipy rozbierającej budynek stan remizy nie pozwalał na modernizację zrujnowanej konstrukcji. Konserwator podzielił to zdanie.

Natalia Brzozowska

6 KOMENTARZE

  1. „skandal i brak szacunku dla lokalnej historii” to, czy tylko problem p.n. “Problematyczna pamiątka”?
    Czy “Piotr Chmielewski, rzecznik ratusza” zechce się odnieść?
    Obecny właściciel kupił nieruchomość w tym roku. – czy to ktoś bliski obecnej władzy? Czy może gminny pracownik? Nie o nazwisko tu chodzi, lecz o krótkie “tak” lub “nie”. Tyle mieszkańcom można chyba powiedzieć.
    Brak informacji to też informacja, tylko rzutująca nie najlepiej na pytanego.

    Ratusz zajmuje sie czasem pierdołami, wydaje np. ponad milion na skwerek, miast za to wykupić np. XVII- wieczny dworek w Czaplinie (za co, mniemam, zebrałby większy poklask, niż za rzeczony skwerek), lub inne perełki historii, których coraz mniej. A ich stan też coraz gorszy. Tu trzeba coś zmienić!

  2. Na czym polega polityka historyczna Gminy? Może historyk, Przewodniczący Rady, się wypowie? A może tez i inny prominent/decydent?
    Pozdrawiam czytelników forum, których chyba coraz mniej… .

  3. Czy to „skandal i brak szacunku dla lokalnej historii” czy tylko drobiazg p.n “Problematyczna pamiątka” – jak wyjaśni to ” Piotr Chmielewski, rzecznik ratusza.” ?
    “Obecny właściciel kupił nieruchomość w tym roku.” czy to ktoś prominentny?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię