GÓRA KALWARIA Dziś w południe straż pożarne została zawiadomiona przez rodzinę mężczyzny mieszkającego w miejscowości Podłęcze. Mimo, że powinien być w domu od dłuższego czasu nie udawało się nawiązać z nim kontaktu

– Na miejsce przyjechały dwa zastępy straży pożarnej – mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP st. kpt. Łukasz Darmofalski.
Strażacy obeszli dookoła dom, pukali, ale nikt nie odpowiadał. Wtedy przez okno dostrzegli mężczyznę. Dostali się do domu, ale okazało się, że jego właściciel nie żył już od kilku dni.
– Nie było już mowy o tym by próbować udzielać jakiejkolwiek pomocy – mówi st. kpt. Łukasz Darmofalski. – Wezwaliśmy policję.
Wkrótce na miejsce przybył policyjny radiowóz, a po kilkunastu minutach także karetka pogotowia. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych.
– Miał 67-lat i był schorowany, cierpiał na astmę – mówią sąsiedzi.

CZYTAJ TAKŻE:  Noga z gazu, policja kontroluje

AB

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię