Strzelnica do odstrzału? Biegły nie ma wątpliwości, że tak dalej nie powinna funkcjonować

26

GÓRA KALWARIA Prokuratura postawiła zarzuty dzierżawcy kalwaryjskiej strzelnicy. To dalszy ciąg opisywanej przez nas sprawy pocisków, które trafiały na posesje w Karolinie. Dotarliśmy do zatrważającej opinii biegłego


Prywatnemu przedsiębiorcy, który wynajmuje powojskowy obiekt od powiatu przedstawiono zarzut narażenia w okresie od kwietnia 2017 r. do połowy stycznia 2018 r. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 7 mieszkańców Karoliny w związku z prowadzeniem strzelnicy na terenie Góra Kalwaria, która była niewłaściwe zabezpieczona przed możliwością wylotu pocisku lub rykoszetu poza teren strzelnicy, podczas oddawania strzałów.

– Podejrzany nie przyznał się do przedstawionego zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – informuje Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Pociski na werandzie

Ponowne zawiadomienie na policji w tej sprawie wiosną ubiegłego roku złożył Jarosław Mazurkiewicz z Karoliny. Jednocześnie poprosił Kurier Południowy o interwencję, ponieważ – jak przekonywał – skargi, które dotychczas słał wraz z sąsiadami do piaseczyńskiego starostwa nie odnosiły żadnego skutku. Mężczyzna twierdził, że na jego posesję trafiają zbłąkane pociski karabinowe ze strzelnicy. Kilka z nich przedziurawiło obudowę werandy z pleksiglasu w jego domu i upadło na jego podłogę. Inne kule punktowo wgniotły blachę na dachu.

Poprzednie postępowanie w tej sprawie policja umorzyła nie znajdując winnych zdarzenia, a starostwo zbyło mieszkańca odpisując, że „strzelnica działa zgodnie z regulaminem, osoby korzystające z niej są pod nadzorem dzierżawcy obiektu, a strzelanie odbywa się przy zachowaniu środków ostrożności, a sama strzelnica jest prawidłowo oznakowana”. Po kolejnych pismach i skargach, dzierżawca strzelnicy zobowiązał się, że poprawi jej zabezpieczenia. Ale jak przekonuje mieszkaniec Karoliny – odniosło to tylko krótkotrwały efekt.

– Prowadzę gospodarstwo agroturystyczne. Niech pocisk uderzy któregoś z moich gości w skroń czy oko i będzie tragedia. Chodzę zestresowany, zamiast normalnie pracować. To niebywałe, żebym w czasach pokoju był narażony na ostrzał. Urzędy i policja bagatelizują sprawę, jakbym wymyślił sobie wszystko i szukał sensacji – bulwersował się Jarosław Mazurkiewicz.

Mimo powtarzających się skarg, samorząd powiatu w czerwcu przedłużył umowę z dzierżawcą strzelnicy.
W sierpniu przerażony mieszkaniec Karoliny pojawił się w naszej redakcji ponownie. – W ostatnią niedzielę było istne bombardowanie. Zadzwoniłem na policję. Jedna z kul ze świstem przeleciała nad funkcjonariuszami – relacjonował. Nawet już teraz, kiedy prokuratura postawiła dzierżawcy zarzuty Jarosław Mazurkiewicz podkreśla, że strzelający „nic sobie z tego nie robią”. – Już nie wiem co robić. To obiekt sportowy, a słyszę broń maszynową i świszczące kule. Czemu nie zakończą strzelania? – pyta.

Biegły: Strzelnica stwarza zagrożenie

Zarzuty długo wyrażane przez mieszkańca Karoliny potwierdziła opinia biegłego, której wykonanie piaseczyńska prokuratura zleciła Instytutowi Techniki Uzbrojenia Wydziału Mechatroniki i Lotnictwa Wojskowej Akademii Technicznej. Czytamy w niej, że konstrukcja kulochwytów obiektu powoduje powstawanie tzw. rykoszetów dalekich. Specjalista wskazał na brak wielu elementów strzelnicy i orzekł, że pod względem bezpieczeństwa obiekt nie spełnia wymogów prawa budowlanego. W podsumowaniu stwierdził, że strzelnica jest niewłaściwie zabezpieczona przez możliwością wylotu pocisku lub rykoszetu poza jej teren podczas strzelania, „a tym samym stwarza zagrożenie dla okolicznych mieszkańców oraz ich mienia.” Ekspert potwierdził, że pocisk karabinowy znaleziony w werandzie Jarosława Mazurkiewicza mógł być wystrzelony ze strzelnicy w Górze Kalwarii.

Mieszkaniec Karoliny wskazuje otwór w ściance werandy zrobiony przez pocisk

Starostwo już zwróciło się do prokuratury o udostępnienie ekspertyzy. – Po zapoznaniu się z jej treścią podejmiemy decyzję, czy kontynuować umowę z dzierżawcą. Na pewno nie zbagatelizujemy tej sprawy – zapewnia wicestarosta Arkadiusz Strzyżewski. Z opinią eksperta zapozna się również burmistrz Dariusz Zieliński, który może przesądzić o istnieniu strzelnicy. Bo to gospodarz miasta ustala regulamin dla obiektu.

– Bez regulaminu strzelnica nie będzie mogła funkcjonować, a wówczas jej dzierżawa stanie się bezprzedmiotowa. Czy tak się stanie, okaże się w nadchodzących tygodniach – zapowiada burmistrz.

26 KOMENTARZE

  1. “– Bez regulaminu strzelnica nie będzie mogła funkcjonować, a wówczas jej dzierżawa stanie się bezprzedmiotowa. Czy tak się stanie, okaże się w nadchodzących tygodniach – zapowiada burmistrz.”
    Czyli koedy?

    • Wtedy, kiedy rzetelny biegły orzeknie na podstawie obowiązujących przepisów, a prokurator umorzy postępowanie. I wtedy właściciel burdelu będzie z tej agroturystyki płacił odszkodowanie za naruszenie dóbr osobistych i może odpowie również karnie za składanie fałszywych zeznań. Właśnie wtedy 🙂

  2. Burmistrz sprawdza zgodność regulaminu strzelnicy z regulaminem wzorcowym a nie ustala regulamin na strzelnicy

  3. BZDURY! jak mozna wydawac opinie o strzelnicy CYWILNEJ biorac pod uwage przepisy dotyczace strzelnic GARNIZONOWYCH!!! Ten koles ktory jest calym prowodyrem sprawy ma w tym wlasny interes …
    Farsa i tyle
    jak na tym terenie odbywaly sie rajdy motocyklowe czy samochodowe tez przeszkadzalo

  4. Nie chce strzelnicy co robię? Idę na strzelnicę gdy nikogo nie ma, wykopuję pociski, rozrzucam po posesji. Biegły stwierdził, że pocisk przedziurawił tę blachę czy było to “na oko”? W takich sprawach dowody powinny być bardziej wiarygodne i materiał dowodowy poparty ekspertyzami. W sprawie o kradzież przez sędziego 50zł powołano biegłych, którzy mieli stwierdzić co mieli stwierdzić. A tutaj? Pocisk mógł być wystrzelony ze strzelnicy… ale czy to pocisk zrobił dziurę czy młotek i gwóźdź?

  5. przecież ten pocisk jest skorodowany. Widać, że został wykopany z kulochwytu (płaszcz miedziany śniedzieje).

  6. Proponuję strzelnice w formie głębokiej studni. Strzelanie w dół powinno być wystarczająco bezpieczne.*
    Zastanawiam się tylko co wymyśliliby wtedy niezadowoleni z samego faktu istnienia borni, strzelców i strzelnic?

    * – IRONIA!

  7. Ta dziura w plexi pod tym kątem – nie jest fizycznie niemożliwe by była zrobiona przez pocisk, który wyleciał ze strzelnicy. Nie pod tym kątem i nie przy tej odległości od strzelnicy i gęstym zalesieniu. Jedno wielkie oszustwo i manipulacja. Dodatkowo prokuratura łamie prawo stosując w postępowaniu nieadekwatne do obiektu przepisy. O samej użyteczności publicznej strzelnicy w porównaniu z agroturystyką, gdzie organizowane są spotkania dla swingersów nie wspomnę. Nie dodaje to wiarygodności właścicielowi i stawianym zarzutom.

  8. To już drugi taki artykuł w Piaseczno News – czy możecie zrobić spotkanie z właścicielem strzelnicy by przedstawić stanowisko drugiej strony? To o czym mówi właściciel ośrodka agroturystycznego a w rzeczywistości klubu dla swingersów, nie trzyma się całości, a pociski które pokazuje zdążyły w locie … zardzewieć. Tak wyglądają pocisk wygrzebane z ziemi / kulochwytu.

    Historia o tym że koło policjanta świstają kule jest tak absurdalna że nie mieści się to w głowie. Coś podobnego skończyłoby się natychmiastową interwencją i zatrzymaniem osób strzelających. Nic podobnego nie miało miejsca.

    Z tego co wiemy to opinia biegłego oparta została na wymogach dla strzelnic …garnizonowych a nie cywilnych a więc nie ma tu zastosowania. Co więcej ta strzelnica w GK – jako była strzelnica wojskowa ma kulochwyt największy w promieniu kilkuset kilometrów – lepszego nie ma. Jakoś inne strzelnice działają.

  9. Dlaczego piaseczno news stronniczo i negatywnie wypowiada się o funkcjonującej strzelnicy zgodnie z przepisami prawa ?? I na jakiej podstawie stosowane są przepisy dla strzelnic wojskowych skoro jest to strzelnica cywilna ??

  10. Bardzo niedobrze, że we współczesnej Polsce odbiera się ludziom pracę i gnoi dzierżawce strzelnicy na podstawie absurdalnych zarzutów człowieka, który żyje z organizacji imprez erotycznych. Smutne jest też to że lokalne media uczestniczą w tym polowaniu na czarownice.

    Dodam, że to prawdopodobnie nie pierwsza i nie ostatnia próba przejęcia gruntu pod strzelnicą.

    Jak nie wiadomo o co chodzi…

  11. Pocisk zardzewiały i nieuszkodzony, leci przez gęsty las i dociera dziurawiąc ścianę w sposób gdzie fizyka (balistyka) przeczy?
    Na odległość widać że to działanie samego właściciela posesji.
    A gazeta pisze nierzetelny, histeryczny artykuł w dodatku nie weryfikując danych (co to za biegły co przepisów nie zna? w dodatku nie zna też balistyki.).

    Strzelnica powinna po wygranej sprawie założyć właścicielowi sprawę o oszczerstwo, oszustwo i działanie na szkodę firmy o duże odszkodowanie.

  12. “Jedna z kul ze świstem przeleciała nad funkcjonariuszami” – haha ktoś tu się naoglądał za dużo filmów sensacyjnych 🙂
    A biegły… biegły był z zakresu hodowli trzody chlewnej bo akurat biegłego z zakresu balistyki nie było 😀

  13. Nie miałem nic przeciwko strzelnicy póki nie poszedłem z psem na spacer po lesie. Kule latały i świstały nad głowami. Więc jakoś muszą albo przedostawać się nad kulochwytem albo w dziurach miedzy płytami nad nasypem kulochwytu.

    • Trzeba było powiedzieć że na łące. W lesie kule nie latają nad głowami bo zatrzymują się na drzewach:).
      Wyszło że kłamiesz. Idź lepiej organiziwać swoje imprezy dla sadomasochistów i daj ludziom spokój.

      • Tłumaczenie dziecka. Równie dobrze strzelaj w lesie gdzie popadnie z kałacha i mow ze ludzi nie trafi bo są drzewa !!!!! A tu pach grzybiarz , albo dziecko na spacerze z rodzicami czy dziadkami . Włącz myślenie!!!!

  14. Trzeba było powiedzieć że na łące. W lesie kule nie latają nad głowami bo zatrzymują się na drzewach:).
    Wyszło że kłamiesz. Idź lepiej organiziwać swoje imprezy dla sadomasochistów i daj ludziom spokój.

  15. Jest droga w lesie zaraz za kulochwytem I jakos kule latają nad głowami idąc tą drogą, gorzej jak pierwszą przeszkodą pocisku będzie człowiek a nie drzewo… Nadmieniam ze nie mam nic przeciwko strzelnicy ale bezpieczeństwo musi być . A po co mnie przyrównujesz do jakiegoś organizatora jakiś imprez ? Jestem mieszkancem gk i sobie chodzę na spacery na poligon i chciałbym żeby mnie żadna kulka zabłąkana nie sprzątnęła i tyle.

    • Niby jak przeszkodą może być człowiek? Widziałes wogóle ten kulochwyt? 🙂 widziałeś jaki jest wysoki?

  16. W Pyrach przy ul. Puławskiej 561 jest strzelnica. Za strzelnicą są domy, najbliższy z boku jest 20mb. a naprzeciw około 70mb. Nie ma tam takiego kulochwytu dużego jak ma Góra Kalwaria. I tam jak i na innych strzelnicach problemu nie ma. Najlepszym kulochwytem jest materiał miękki, np. usypany piach i tu nie ma mowy o rykoszecie. Nawet jak by był rykoszet, kula wtedy nie leci dalej tylko po odbiciu leci w któryś bok. Za strzelnicą jest gęsty las, jak ma przelecieć pocisk nie trafiając w żadne drzewo i dolecieć do domu które jest z kilometr dalej? Jeżeli kula przebiła plexe to musiała dalej gdzieś polecieć i wbić się np.w ścianę jest ślad pocisku? Cyba nie powiecie że pocisk spadł zaraz za plexą 😉 Jeżeli było się na tej strzelnicy i ma się trochę oleju w głowie to bzdur takich się nie mówi. Kiedyś z tej strzelnicy korzystało wojsko i nie było problemu. Nie ma lepszego miejsca i bezpieczniejsze niż to które jest.

    Na koniec do autora artykułu Piotra Chmielewskiego, z tymi świstrzącymi pociskami lecącycmi nad głowami policjantów to poniosła Pana ułańska fantazja. Gratuluję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię