Światła na ul. Żeromskiego już w budżecie! Łatwiej wjedziemy na obwodnicę

6

PIASECZNO Pomysł zainstalowania sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Nadarzyńskiej ma być elementem ciągu komunikacyjnego, który, dzięki budowie świateł także na ul. Żeromskiego, stworzy kolejne dogodne połączenie z obwodnicą.

Podczas remontu skrzyżowania na ul. Dworcowej zmieniona został organizacja ruchu na skrzyżowaniu ul. Nadarzyńskiej z ul. Kościuszki, aby ułatwić wyjazd samochodów z zachodniej części miasta w kierunku Warszawy. To rozwiązanie nie przypadło do gustu wielu mieszkańcom. Teraz, po otwarciu ul. Dworcowej, gmina chce zaproponować nowe rozwiązanie, czyli budowę świateł na tym skrzyżowaniu, co również spowodowało krytyczne komentarze.

Rozumiem użytkowników, którzy w pierwszym odruchu proponują najprostszy sposób: „Przełóżmy wajchę w drugą stronę i będzie dobrze, najlepiej tak, jak było wcześniej!”. Ale czy było dobrze? –zadaje retoryczne pytanie burmistrz Daniel Putkiewicz.

Wszystkie za i przeciw

– Przed podjęciem decyzji staram się zapoznać ze wszystkimi argumentami, nie działać tyko emocjonalnie – przekonuje burmistrz. Samochodów przybywa, korki były, tylko sznurek samochodów stał od kolejnych świateł przy ul. Chyliczkowskiej czy ul. Młynarskiej. Obecnie korek wydaje się krótszy, a za ul. Nadarzyńską praktycznie go nie widać, co pozwala łatwiej rozjechać się w ul. Sienkiewicza i do ronda „Solidarności”, łatwiej jest zaparkować czy potem wycofać się i włączyć do ruchu.

Warto zwrócić uwagę na to, że coraz więcej kierowców korzysta z nowego połączenia wschód – zachód ul. Nadarzyńską w kierunku ul. Żeromskiego i należy rozważyć, czy rezygnować z dwukierunkowego odcinka ul. Sierakowskiego w stronę ul. Żeromskiego. Oś ul. Nadarzyńskiej od ul. Dworcowej już znacząco odciąża oś ul. Jana Pawła II – Chyliczkowska, a to z kolei ułatwi ruch linii autobusowych na tych ulicach.

CZYTAJ TAKŻE:  Zatrzymajmy szaleństwo władz Piaseczna!

 

– Poprosiłem o liczby pojazdów na skrzyżowaniu we wszystkich relacjach z ostatnich miesięcy, warto poznać te cyfry i opinie ekspertów – mówi burmistrz Putkiewicz.

Pomysł już w budżecie

Dodatkowo wzmocnieniem tej osi będzie już wkrótce budowa sygnalizacji świetlnej na wyjeździe z ul. Żeromskiego na obwodnicę i uruchomienie projektowanego obecnie połączenia ul. Żeromskiego od PWiK do ul. Chyliczkowskiej obok planowanego basenu „na porzeczkach”. To realnie odciąży ul. Chyliczkowską i będzie dodatkowym wygodnym wyjazdem na obwodnicę w kierunku zarówno Warszawy, jak i Góry Kalwarii, a także ułatwi jazdę na wprost w kierunku Konstancina.

Układ urbanistyczny historycznego centrum, zwłaszcza po wpisaniu do rejestru zabytków, nie pozwala na wiele, ale i tak robimy to, co jest możliwe – na przykład budowane jest właśnie nowe połączenie ul. Czajewicza do ul. Kościelnej – aby kierowcy mieli różne, alternatywne trasy – przekonuje burmistrz.

CZYTAJ TAKŻE:  Przy CEM uschły drzewa

Te wszystkie argumenty zostały wzięte pod uwagę przy decyzji o zaprojektowaniu sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Nadarzyńskiej i Kościuszki. Sygnalizacja powinna być dostosowana do zmieniających się warunków i ruchu z obu kierunków, co oznacza, że ul. Nadarzyńska nie będzie uprzywilejowana tak jak dzisiaj, co wiele osób drażni.

Apel burmistrza

Wdrożenie tego pomysłu opóźniło się z powodu przedłużającego się postępowania konserwatora zabytków. Gdyby nie to, temat nie budziłby już takich kontrowersji. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że trwa przetarg na przebudowę ul. Puławskiej i budowę pasów i dróg rowerowych zgodnie z projektem dofinansowanym z UE. Przetarg trwa, a roboty utrudnią wkrótce przejazd ulicami Puławską i Kościuszki. – Trwają też prace na ul. Księcia Janusza, dlatego proszę jeszcze o cierpliwość, żeby co miesiąc nie zmieniać organizacji ruchu, do której przyzwyczajamy się powoli. Wszystkim nam powinno zależeć na tym, aby centrum miasta, z licznymi aktywnościami społecznymi, z usługami w dobrej jakości przestrzeni publicznej, tętniło życiem. Centrum powinno być przyjazne dla wszystkich mieszkańców, nie tylko dla tych przejeżdżających samochodami, ale także dla rowerzystów i pieszych – apeluje burmistrz Daniel Putkiewicz.

 

Źródło: piaseczno.eu

6 KOMENTARZE

  1. Putkiewicz pyta czy było dobrze? a ja odpowiadam, tak było dobrze i zepsułeś i zamiast jak mężczyzna przyznać się do błędu to brniesz dalej. ile milionów złotych kosztują te przeróbki? a efekt jest taki, że jest gorzej.
    światła z Żeromskiego do obwodnicy? Jakiej obwodnicy? Piaseczno nie ma obwodnicy. Jaki będzie efekt postawienia następnych świateł na DK79? Taki, że się jeszcze bardziej zakorkuje, a to spowoduje, że więcej samochodów zamiast DK79 będzie jeździć przez centrum. jak burmistrz chce usunąć samochody z centrum to powinien udrożnić drogi dookoła Piaseczna, zaczynając od DK79. wydłużenie czasu dla DK79 i skrócenie dla Chyliczkowskiej.

  2. Obwodnica – “droga biegnąca dookoła miasta lub śródmieścia, której zadaniem jest odciążenie ruchu w mieście i ułatwienie przejazdu”
    O czym my mówimy? O tym kawałku drogi poprzecinanej skrzyżowaniami, światłami, że lepiej i szybciej przez miasto przejechać niż stać tam w korku?
    Trzeba obwodnicę z prawdziwego zdarzenia zrobić, szeroką, bezkolizyjną a jednocześnie “przezroczystą” dla miasta i przygotowaną na około 50 – 70 tyś/ aut na dobę jak wskazują pomiary ruchu i wtedy będzie łatwiej.

  3. Dobrze było 20 lat temu, kiedy ruch samochodowy był 10 razy mniejszy, niż obecnie. Głó∑nim problemem jest nadmierna ilość samochodów, przekraczającą stan nasycenia. Żadne działania prosamochodowe nie tylko nie poprawią sytuacji, ale wręcz pogłębią ten problem, zachęcając do jazdy samochodem tych, którzy z tego zrezygnowali z powodu uciążliwości korków. Kraje stojące wyżej w poziomie cywilizacyjnym już dawno odeszły od tego modelu, promując inne formy mobilności, a wprowadzając rozwiązania zniechęcające do jazdy samochodem.

    • byłem w największej potędze gospodarczej czyli USA i tam ułatwia się jazdę samochodem. W dużych miastach jak Nowy Jork buduje się alternatywne rozwiązania jak metro, ale nie kosztem samochódów.
      W Piasecznie nie robi się ułatwień, żeby łatwo było skorzystać z komunikacji zbiorowej tylko utrudnia się jazdę kierowcom. Nie każdy jest singlem, który może sobie dojechać rowerem do pkp i pracuje w centrum Warszawy. Są ludzie, którzy jadą z południowych wiosek, dowożą dzieci do przedszkola, potem jadą do pracy w okolice np. Pruszkowa. Oni muszą jeździć samochodem bo nie mają wyjścia. Świat się zmienia i dzisiaj ludzie pracują w różnych miejscach, gdzie dojazd komunikacją zbiorową zabrałby pół dnia. Jesteśmy bardziej mobilni i nie pracujemy tak jak nasi dziadkowie w najbliższej okolicy, tylko szukamy pracy w zawodzie, a to wiąże się z przemieszczaniem.
      W obecnych korkach na DK79 wiele winy mają władze Piaseczna, bo zabudowały to drogę i tak ją zablokowały, że szybciej jedzie się przez centrum. Za przebudowę skrzyżowania z Chyliczkowską ktoś powinien beknąć, bo to jest zbrodnia. Widać, że od lat są tam geniusze u władzy, bo pozwolili deweloperom zabudować blokowiskami miasteczko i teraz nagle są zdziwieni, że mieszkańcy muszą gdzieś parkować i wydostać się ze swoich gett. Obok siebie osiedla i bloki o innej architekturze, taki trochę Pekin. No i city tower nie pasujące do niczego jest wisienką na torcie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię