Szarpanina mieszkanki ze strażą miejską [AKTUALIZACJA]

51

PIASECZNO W czwartek 31 października na ul. Żabiej w Piasecznie zjawili się strażnicy miejscy, którzy próbowali usunąć metalowe słupki zagradzające część drogi. Właścicielka słupków próbowała bronić swojej własności. – Zostałam pobita – mówi


Przyczyną walki o słupki są nieuregulowane kwestie własnościowe. Pani Mariola (kobieta prosi o niepodawanie nazwiska) twierdzi, że postawiła je na granicy swojej nieruchomości.
– Moja własność sięga dalej niż ogrodzenie i gmina doskonale o tym wie – mówi. – Od ponad 3 lat toczy się postępowanie rozgraniczające. A słupki stały tam od dawna.
Tymczasem gmina twierdzi, że kilkukrotnie informowała mieszkankę, że powinna usunąć słupki z drogi, ponieważ w opinii znających sprawę urzędników postawiła je tam nielegalnie. – W związku z tym, że ta pani nie chciała sama zabrać słupków z pasa drogowego, urzędnik Wydziału Inwestycji Drogowych i Inżynierii Ruchu oraz dwaj strażnicy miejscy udali się na Żabią i przystąpili do wykonywania czynności służbowych – mówi Mariusz Łodyga, komendant straży miejskiej.

Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu

Zajście, do którego doszło 31 października około godz. 13 trwało kilka minut, sama szarpanina – kilkanaście sekund. Wszystko zarejestrował znajdujący się na budynku system monitoringu. Każda ze stron interpretuje to, co się wydarzyło, inaczej. Na filmie widać, jak strażnicy zaczynają zabierać z drogi słupki. Pani Mariola wychyla się z okna domu i próbuje z nimi rozmawiać. Następnie wychodzi przed ogrodzenie i staje na podstawach słupków. Jeden ze strażników przytrzymuje kobietę za lewą rękę. Prawą ręką pani Mariola przytrzymuje słupek, który stara się zabrać gminny urzędnik. Strażnik miejski kopie w podstawę słupka, aby wytrącić ją spod stopy kobiety. Po krótkiej przepychance strażnicy zabierają słupki i odchodzą.


– Jeden ze strażników musiał mieć coś ostrego, bo pociął mi palce i ponadrywał paznokcie – mówi pani Mariola. – Po tym zajściu miałam siniaki, leciała mi krew i byłam przerażona.  Miałam głęboką ranę ręki i wyszarpany kawałek ciała. Mam uraz prawego barku, nie jestem w stanie podnieść ramienia. Zostałam brutalnie pobita, bo broniłam swojej własności. Oczywiście za słupki, który były warte prawie 2000 zł nie otrzymałam żadnego pokwitowania. To była zwykła kradzież. Na odchodne urzędnik powiedział do mnie, że to dopiero początek. Nazwał mnie też pisowską k…
Strażnicy miejscy zapamiętali całe zdarzenie inaczej. Twierdzą, że mieszkanka groziła im, że jak zabiorą słupki, będą mieć kłopoty. Miała być agresywna i wulgarna.
– W trakcie usuwania słupków przez urzędnika, ta pani zaczęła jednym z nich szarpać, a odczepioną od słupków rurką uderzała w ramie funkcjonariusza straży miejskiej. Drugiego strażnika ugryzła w dłoń – mówi Mariusz Łodyga. – Zarekwirowane słupki zostały zdeponowane w urzędzie miasta.

Co będzie dalej?

Poszkodowana mieszkanka zgłosiła zajście na policję, zrobiła też obdukcję.
– Z obdukcją udałam się do prokuratury, gdzie złożyłam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – dodaje. – Cały czas czekam na usg prawego barku, który bardzo mnie boli. Działania urzędnika i strażników miejskich były karygodne. Pobili mnie i okradli.
W miejsce słupków właściciele posesji przy ul. Żabiej zbudowali solidną, metalową konstrukcję, która jednak w czwartek została rozebrana.
Do sytuacji odniosła się wiceburmistrz Piaseczna Hanna Kułakowska-Michalak.
– Działania urzędnika i straży miejskiej były uzasadnione, gdyż nikt nie ma prawa zagradzać części ulicy – komentuje. – Straż miejska nie dopuściła się przemocy fizycznej w stosunku do mieszkanki. Należy uznać, że to raczej mieszkanka atakowała fizycznie urzędnika oraz funkcjonariuszy straży miejskiej – dodaje Hanna Kułakowska – Michalak.

Tomasz Wojciuk

W nawiązaniu do dzisiejszego artykułu w „Piasecznonews” dotyczącego sporu na ulicy Żabiej, gdzie służby miejskie usuwały nielegalne zagrodzenie drogi publicznej, chcę stanowczo zaprotestować, przeciwko umieszczonej wypowiedzi mieszkanki, która oskarżyła gminnego urzędnika o używanie wobec niej wulgarnych sformułowań o politycznym zabarwieniu. Sytuacja taka nie miała miejsca, nie ma żadnych dowodów ani przesłanek, które miałyby dać temu wiarę. Dlatego, jeśli ta Pani nie wycofa się ze swoich słów, wystąpimy na drogę prawną o naruszenie dóbr osobistych – mówi burmistrz Daniel Putkiewicz.

51 KOMENTARZE

  1. Jak za komuny SM zawsze ma rację, a gminny funkcjonariusz broni strażników jak niepodległości. Kolejny przykład, że SM powinna być zlikwidowana. Jeśli monitoring potwierdzi wersje właścicieli strażnicy do zwolnienie vice burmistrz do natychmiastowej dymisji.

    • Ooooo,
      Jakież zaangażowanie w.s.kawałka ziemi
      W nawiązaniu do bezprawnych praktyk na terenie Pna,
      To ja powiem tak,
      Sąd, prokuratura, kpp preparują lipne papiery świadkom zamiast ścigać sprawców i udziałowców miliardowych przekrętów gazowników-liczników.
      Czy ktoś z gminy komentujący artykuł zabierze głos ws szerokiej grupy oprawców pokaźnych strat i “pozbywania się świadków”? O wątkach afery mają wiedzę od 2015 r.
      Jakie i czuje to metody?

      • Pani broni swojego, coś w tym nie tak? Towarzystwo chce Ją zgnoić, może jeszcze przypną w sadzie parę papierków przez sssss!
        Bez komentarza!!!
        Liczba s nie odzwierciedla stanu faktycznego 🙂
        Baw się gazeto dalej, jeden z plusów dajesz namiastkę wypowiedzenia się LUDZIOM 🙂

        • Szkoda, że straszysz LUDZI ujawnieniem tożsamości w ważnych sprawach.
          A przecież poruszasz często pierdy.
          Oczywistym jest, że wszystkie dane trafiają do nadzorcy pseudosystemu,
          UDOKUMENTOWANE

  2. Jakaś kuriozalna sytuacja. Skoro sprawa toczy się w sądzie to trzeba czekać na jej rozstrzygnięcie. W ciągu jednego dnia chyba im tej drogi pod oknami nie wybudowali. Dlaczego wcześniej nie były zgłaszane protesty?

    • Nie jest mi wstyd!!! – Powtarzam po raz kolejny.

      W Piasecznie kto rządzi? PiS?

      Tak się kończy gdy nikt nie chce ustąpić. Ani kobieta ani urzędnicy. Tylko kim jest taka jedna kobieta mając na przeciw siebie armię urzędników? (Oczywiście jeśli jej żądania są uzasadnione?)

  3. Samowolę należy likwidować. Ci Państwo wiecznie chcą zrobić sobie parking na publicznej drodze… Samochody od dawna blokowały ruch, pomontowano znaki, że teren prywatny, że brak przejścia… Tak traktuje się mieszkańców Piaseczna, bo chcę parking po domem. Jak najszybciej zrobić z tym porządek i koniec !

    • nie rozumiem, na całej długości Żabiej parkują samochody, ale tylko przy tym budynku przeszkadzają w ruchu? Przejście zawsze było dostępne dla pieszych, nawet po zagrodzeniu ulicy

    • To jest problem z własnością terenu. Teren należy do tej Pani. Gmina nie chce wykupić tego kawałka, bo zapewne będzie musiała słono zapłacić. To nie jest samowolka.

  4. Obraza majestata widzię.Majestata najwyższego starosta.Mam wam rozmydlic te glupkowate myśli,a mata na sms premium za 29999 zł bez vat?

  5. Chodnik nigdy nie był zagrodzony, nawet po zainstalowaniu tej artystycznej konstrukcji, ludzie mogli przechodzić, informacja o terenie prywatnym musi być, była przez 3 lata jako oznaczenie na drodze, ta akcja to obnażenie niekompetencji urzędu

  6. To arbuzy znowu wstydu narobił i po co wy urzędnicy trzymajcie ta instytucje wypiepsxyc tych matoliw nierobow i niespelnionych strażników texasu banda idiotow żyjących za moje podatki

    • Po co? czarna robota, niektórzy chcą pachnieć na stanowisku, wysyłają głównie sm, czasami krawężników z lub, wgr itd. Wszystko ma swój ład inaczej. A co orzeka?

  7. Znając poziom naszych urzędników, można przyjąć, że ta Pani ma rację. Nasyłanie tkzw. SM to typowo komunistyczna zagrywka. Mając wsparcie urzędu strażnicy czują się bezkarni i postawieni ponad prawem.

  8. Dlaczego pokazano tylko dwa ujęcia z monitoringu a nie całe nagranie? Z tych zdjęć nie można stwierdzić , że strażnicy byli agresywni. To pani trzyma jakiś przedmiot a strażnik próbuje ją powstrzymać. Artykuł został napisany dla taniej sensacji.

    • Odpowiedź jest bardzo prosta. Portal to tuba propagandowa burmistrza. Sprawa robi się coraz bardziej ciekawa skoro nawet burmistrz dał głos. Co prawda jego argumentacja jest bez sensu bo o ile poszkodowana nie nagrywała to strażnicy i urzędas powiedzą co będzie wygodne dla urzędu

  9. Działka ewidencyjna tematycznej Pani kończy się około 1 m od bramy, czyli na krawędzi chodnika. Jednak aby protest był bardziej “atrakcyjny” Pani zablokowała 2,5 m jezdni, do której nie ma żadnego prawa.
    A dlaczego tak zrobiła? Bo na co dzień na chodniku ulicy Żabiej parkują auta, więc i tak jest zablokowany. Zatem jeśli coś blokada miała dać, to musiała być urządzona w innym, bardziej uciążliwym miejscu.
    Swoją drogą ile w naszym narodzie takiej prostackiej postawy roszczeniowej – jak tylko możemy, a i nawet jak nie możemy to się musimy droczyć z władzą. Bo władza jest zła i uj!

  10. Aha jeszcze mnie ciekawi, kwestia RODO, ci Państwo nagrywają publiczna ulicę… A do tego nie mają prawa i ciekawy jestem, jak administrują danymi z rejestracji?

  11. Droga jest znacznie dłużej niż trzy lata, dlaczego dopiero teraz niby właściciele nieruchomości dochodzą swoich praw w sądzie? Wiele niewiadomych jest w tej sytuacji, jedna ze stron coś ukrywa. Stawianie na drodze pachołków jest niezgodne więc straż miejska zrobiła to co powinna. Oni są od pilnowania porządku publicznego a nie od analizowania procesów sądowych.

  12. Brawo dobrze Wam tak uczeni mieszkancy Piaseczna taką władzę wybraliście to tak macie Pan burmistrz i Pani wice burmistrz to bardzo pewni sobie ignoranci . Pan komendant straży to nieudacznik brawo Poko oby tak dalej

  13. Panie Putkiewicz chyba coś się Panu pomyliło to wolny kraj a Pan został wybrany przez to wielkie Państwo to rozwiązania takich problemów a nie od straszenia mieszkańców buta Poko już powinna zniknąć Pan też

  14. Czytam te komentarze oraz cały artykuł i serce mi krwawi, że w naszym narodzie dzieją się takie sytuacje oraz, że jest tyle mowy nienawiści. Czyli najlepiej jest rozwiązać SM zaraz Policję zamknąć urzędy i zostawiamy bezprawie, tak ?! tak właśnie wyobrażamy Sobie nasz naród nasz kraj i całe Państwo. Ja w takim kraju nie chciałbym żyć bo bałbym się wyjść na ulice, wszędzie odbywałby się handel uliczny ludzie zachowywali by się bez żadnych poszanowań dla ludzkiej godności a przysłowiowe psie kupy by leżały wszędzie jak w scenie z filmu “Dzień świra” a samochody to chyba wjeżdżałyby do supermarketów żeby było łatwiej. Wstydzę się osobiście za taką roszczeniową postawę . Chyba trzeba od jutra na ulicach gminy wystawić jakieś leżaki i wszystko co wpadnie do głowy bo widzę, ze mieszkańcom to pasuje żeby żyć w takim bałaganie. Jak karać to innych a nie nas. Idąc tym tropem zastanawiam się jak to się dzieje, że wykształceni ludzie zachowują się jak w jakimś średniowieczu. Padły komentarze obrażające Pana Widza, zadam pytanie jakim prawem ktoś obraża drugiego człowieka w takiej sytuacji. Śmieje się bo to jest śmieszne a każdy inteligentny człowiek powinien zareagować tak samo a nie szukać sensacji na siłę.

    • Jedyne co tu może być śmieszne, to zachowanie samego pana Widza uchwycone na fotografii. Nie mi oceniać roszczeniowość, bo nie znam na tyle sprawy, także nie ma co się opowiadać po jednej ze stron. Punkt widzenia zależy również od punktu siedzenia. Domyślam się że jeżeli podobna sprawa dotyczyłaby Pana/Pani, to prawa do własności nie traktowałby Pan/Pani jako postawy roszczeniowej. Modne jest ostatnio ocenianie innych, zarzucanie im roszczeniowości tylko dlatego, że decydują się walczyć o swoje i decydują się przeciwstawić urzędnikom. Śmianie, a w zasadzie naśmiewanie się, wyszydzanie kogoś, drewnie, obnaża tylko własne kompleksy i małostkowość tej osoby.

  15. II zastępca burmistrza p. Robert Widz, a wykazuje się taką arogancją. Jak widać panowie z towarzystwa również dobrze się bawią i mu wtórują (zapewne urzędasy). Wstyd i żenada! Z jakiego powodu panom tak wesoło? Urzędnicy publiczni niegodni pełnienia tak ważnych, reprezentatywnych funkcji. Ciekawe czy mieszkańcy wiedzą, że to właśnie za sprawą pomysłów tego pana planuje się skrócenie trasy autobusu 709, bo pan jest mieszkańcem józefosławia i strasznie go to boli, że 709 nie jeździ na tą wieś. Może właśnie pochodzenie odzwierciedla brak jakiegokolwiek taktu i widoczną na zdjęciu arogancję. Najlepiej to wykorzystać władzę i mieć możliwość zgnojenia, wyśmiania kogoś innego nadużywając swoich kompetencji… Urzędnik państwowy dobrze bawiący się podczas pracy. Nie jest Panu wstyd?

  16. Przyjechał w laczkach wielki włodarz. Swoją drogą pan w kamizelce też przyjął niezwykle ciekawą pozę 😀 😀 😀 i z tego możemy się wszyscy pośmiać… 😀 😀 😀

  17. Widać tych Panów jak traktują tę sprawę. Duże dzieci a rozumu brak. Może warto usiąść i na spokojnie wyjaśnić sprawę. Jeżeli Pani wygra sprawę to co wtedy ?!?! Dalej będą się śmiać. Taniej będzie się dogadać.

  18. Przeanalizowałem sprawę na podstawie komentarzy, artykułu Piasecznonews i opinii geodety.
    Podczas trwania rozgraniczenia miasto bezprawnie usuwa kołki geodezyjne, na drodze której prawnie nawet nie jest właścicielem, a o określenie jej zarządcy występuje rok po tym, jak położył asfalt, nie mówiąc o trwającym rozgraniczeniu..Po co? żeby nie pozwolić na zakończenie rozgraniczenia, bez którego właściciel nie pa co iść do sądu…
    Mieszkaniec od kilku lat ma oznaczony asfalt z granicą działki, która to wynika z aktów i mapy prawnej przygotowanej przez geodetę, stawia słupki na długości swojej działki, aby nikt nie zajmował mu miejsca do którego rości prawo, teren jest opisany jako prywatny- po co? aby w sądzie wykazać, ze go używa i jest jego zarządcą.
    Miasto wysyła urzędnika ze strażnikami (po 3 latach od oznaczenia terenu jako prywatny) którzy to bez protokołu zajętości czy zapukania w drzwi chcą zabrać słupki z terenu prywatnego, szarpią właścicielkę.
    Po co to zrobili? aby wygrać sprawę w sądzie, a polega to na tym, że jeśli miasto jest zarządcą terenu, z czego wynika zabranie słupków bez protokołu, czy nawet “dzień dobry” właściciel na tej postawie może sprawę przegrać, mimo aktów własności i opinii geodety… Jest to celowy ruch burmistrza rodem z komuny. Burmistrza, który niedawno wygrał wybory…
    Co mógł zrobić właściciel? tylko zagrodzić teren w myśl artykułu o ochronie własności, bez tego niestety przegra sprawę, na szczęście zagrodził, nie ważne że na kilka dni, próba ochrony miała miejsce.
    Na filmiku wrzuconym z profilu drukarni z demontażu, widać reakcje urzędników na prośbę o podanie chociażby podstawy prawnej, wszyscy w śmiech, na prawdę tak to powinno wyglądać?
    Jako mieszkańcy nie powinniśmy śmiać się w właściciela, tylko zbadać sprawę, bo to może spotkać każdego z Nas.
    Trzeba walczyć o swoje.

    • Dokładnie. Sam też nie znam właścicieli, ale nie zamierzam ich i ich czynów pochopnie oceniać. Niestety, ale większość komentarzy tutaj to zwykle „polactwo”. Sami nie mają podobnego problemu, to dlaczego by nie zgnoić sąsiada pokazać mu że jest zwykłym zerem. Polak Polakowi tak życzy. Jest to bardzo przykre, ale to już taka mentalność. Najlepiej zwyzywać kogoś słabszego, kto ośmiela się walczyć o swoje…

      Piasecznonews.pl / Kurier Południowy nie powinny szukać tutaj taniej sensacji tylko interweniować jako ponoć (NIE)ZALEŻNE media, ale wszyscy wiedzą, że jest to stronnicza redakcja, która usiłuje stworzyć tylko wrażenie obiektywnej…

  19. Polska jest specyficznym krajem – aby cokolwiek było w nim możliwe do realizacji należy uchwalać tzw. specustawy. Co one dają? A to, ze można wywłaszczyć nieruchomość.
    – No jak to? – Krzyczy ktoś. – Zabrać komuś własność!? Jak śmiecie!!? To nie jest państwo prawa!
    A właśnie że jest. Tylko że takie dziwne, rzekłbym polskie.
    Otóż gdyby nie specustawy to nie wybudowalibyśmy w naszym kraju nad Wisłą ani kawałka drogi, ani kilometra linii kolejowej, ani fragmentu lotniska, ani połowy szkół czy szpitali. A dlaczego? Bo zawsze znalazłby się jakiś Polak, który powiedział by ze za nic nie sprzeda swej działki gdzie inwestycja ma być. Polacy nie rozumieją że czasem trzeba swoją nieruchomość poświęcić dla dobra innych. Tym bardziej ze nie jest to zabieranie za darmo – po prostu za ten fragment działki należy się właścicielowi odszkodowanie. Ale co ja piszę takie kocopoły – przecież prawdziwy, taki prawy i sprawiedliwy polak jeśli tylko będzie mógł to za wszelką cenę dążyć będzie do… nieee, nie do tego aby jak najwięcej zarobić. Do tego dążą Żydzi. Jak prawdziwy polak będzie miał taką możliwość to ze wszystkich sił swoich, ze wszystkich myśli swoich, z całej mocy swojej dążyć będzie aby napsuć krwi innym. Choćby to było bez sensu jak w tematycznym zachowaniu bohaterki. Nie urzędnikom, nie prezydentowi, ale sąsiadom, ziomalom, mieszkańcom i tym co przejazdem przez Piaseczno są. Tak, qrwa, po zwykłej, szczeropolskiej złośliwości.
    Amen.

  20. Oj Kucyk, święte Twoje słowa. Co do sprawy to pewnie jest jakiś błąd geodezyjny sprzed lat, wtedy nie było takich dokładnych pomiarów jak dziś. Mało to takich sytuacji, że teraz się okazuje że jakaś rzecz należy do dwóch różnych osób albo jest jeden wjazd do dwóch posesji.

  21. Panie burmistrz….Pan ma mieszkancow w d.pie. jest Pan arogantem i nie dziala Pan aby mieszkancom bylo lepiej. Pan powinien na kupie gnoju wyladowac chocby za obcięcie trasy 709 i rzucenie mieszkancom starych, zdezelowanych szrotow. Pan zasluguje na jaja, taczki i solidne bicie od mieszkancow.

  22. No i będziemy mieli proces o obrazę majestatu urzędasa, szkoda tylko, że burmistrz będzie sie pieniaczył za nasze pieniądze.

  23. Piaseczno.punktyadresowe.pl dokładnie widać jaki jest przebieg granic. A to co się komu wydaje powinien rozstrzygać sąd – w przeciwnym razie będzie burdel gorszy niż w sodomi

  24. Straż miejska w Piasecznie to kpina. Wygodne darmozjady interweniują tylko w przypadku, gdy czują przewagę, boją sie prawdziwych przestępców a każą porządnych obywateli. Zmarnowane pieniądze podatników, żałosna postawa.

  25. W minionym okresie, na przeciwko, stała jedyna budka z piwem.Żabia to był swoisty koloryt .Kto by się spodziewał ,że to będzie tak elitarna ulica. Ale rozwijamy się i trzeba się pogodzić z nową sytuacją .Może wystarczy zmienić organizację ruchu na tej ulicy.

  26. Ta Pani która rzekomo została pobita i jej mąż uważają że prawie cała ulica Żabia do nich należy.Kupili budynek przy ulicy Wąskiej i twierdzą że brakuje im podobno 1000 M2 działki co jest kosmiczną bzdurą.Proszę sprawdzić co zrobili z ul.Wąską i wnęką na końcu którą sąd nakazał wykonać żeby samochody mogły zawracać.Na sprawę trzeba spojrzeć całościowo najlepiej przez Interwencje lub Sprawę dla Reportera.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię