Szeryf zbiera pochwały

Podinsp. Marcin Stypiński
Podinsp. Marcin Stypiński

TARCZYN Kiedy rok temu podinsp. Marcin Stypiński przejmował fotel komendanta komisariatu policji w Tarczynie, jednostka miała najgorsze wyniki w powiecie. Obecnie notuje najwyższą wykrywalność sprawców przestępstw

To raczej rzadki obrazek: włodarze chwalą miejscowego szefa policji za to, że poprawiło się bezpieczeństwo, a mundurowych w końcu widać na ulicach i we wsiach. Jeden z radnych podczas sesji rady miejskiej Tarczyna 2 lutego stwierdził: – Nieoznakowany policyjny samochód zrobił dużo dobrego! Mirosław Faliszewski, przewodniczący rady wtórował rajcy: – Słyszę od społeczności, że widać postęp w liczbie policjantów na ulicach. Jest lepiej przy szkołach niż było kiedyś.

Nie narzucałem niemożliwego

Podinsp. Marcin Stypiński został komendantem policji w Tarczynie z początkiem lutego zeszłego roku. Rozkazem przeniesiono go z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie, gdzie przez 13 miesięcy kierował wydziałem prewencji, a wcześniej przez lata drogówką. Dwa tygodnie później jego zastępcą został asp. szt. Paweł Wieczorek, fachowiec od spraw kryminalnych. Mieli co poprawiać: w 2015 roku wzrosła w Tarczynie liczba przestępstw, do tego wykrywalność sprawców spadła do niespełna 30 proc., najgorszego poziomu w powiecie. Do tego słychać było zewsząd skargi, że w gminie zrobiło się niebezpiecznie, panoszą się włamywacze, złodzieje i wandale.
Co zrobił nowy szeryf? – Usiadłem z podwładnymi i szczerze porozmawiałem. Ustaliliśmy zasady dobrej współpracy, powiedzieliśmy sobie, o co chodzi w naszej pracy. Nie narzucałem rzeczy, które są nie do osiągnięcia – twierdzi. Inspektorowi Stypińskiemu udało się uzupełnić wakaty w komisariacie. Policjanci zostali wysłani na ulice, zaczęli patrolować je też wspólnie ze strażnikami miejskimi. Ich pracę widać w statystykach. Przez rok mundurowi ujawnili prawie dwa razy więcej wykroczeń niż w roku 2015, wlepili kilka razy więcej mandatów. W 2016 roku, w porównaniu do poprzednich 12 miesięcy, przestępczość kryminalna spadła o jedną trzecią, a liczba najbardziej dolegliwych dla społeczności kradzieży z włamaniami o połowę. Do tego zmalała z 33 do 16 liczba aktów wandalizmu, z tego połowę ich sprawców wykryto. Ostatecznie miniony rok komisariat w Tarczynie zakończył z dwa razy wyższym wskaźnikiem wykrywalności niż go zaczynał. – Na pewno można zrobić jeszcze więcej, ale ja będę zadowolony, jeśli uda nam się utrzymać takie wyniki, jakie osiągnęliśmy – chucha na zimne Marcin Stypiński.

Ważne patrole piesze

Z pracy stróżów prawa bardziej niż przed rokiem jest też zadowolona burmistrz Barbara Galicz, ale uważa, że nie należy spoczywać na laurach. – Statystyki statystykami, policję rzeczywiście częściej widać w terenie. Jednak podczas niedawnego spotkania poprosiłam komendanta o możliwie jak największą liczbę patroli pieszych na ulicach, ponieważ ma to duży wpływ na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców i zmniejszenie bezkarności osób, które dokonują przestępstw i dewastacji. Nasi strażnicy również będą w nich uczestniczyć – komentuje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię