Szpital św. Anny zamyka oddział internistyczny?

9

PIASECZNO Od kilku dni na oddział internistyczny szpitala św. Anny w Piasecznie nie są przyjmowani nowi pacjenci. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jest to spowodowane brakiem wystarczającej liczby personelu


Podobny problem szpital miał pod koniec stycznia, kiedy to czterech internistów z oddziału chorób wewnętrznych i chorób serca zrezygnowało z pracy. Istniała obawa, że od 1 lutego oddział interny zostanie zamknięty. Kryzys jednak w ostatniej chwili zażegnano.
– Udało nam się zapewnić obsadę dyżurową, więc oddział będzie pracował normalnie – poinformowała nas 1 lutego Anna Szewczuk-Łebska, rzeczniczka szpitala. – W szpitalu pojawią się nowi lekarze. Na tę chwilę nie ma ryzyka, że praca oddziału zostanie wstrzymana.
Minęło dwa i pół miesiąca i stare problemy powróciły. Z naszych informacji wynika, że nowi pacjenci nie są przyjmowani na oddział już od czwartku. Poprosiliśmy o skomentowanie sprawy Annę Szewczuk-Łebską. Niestety, pani rzecznik przez cały wczorajszy dzień była nieuchwytna.

TW

9 KOMENTARZE

  1. Radni POruszyć tyłki, Piaseczno nie może zostać bez oddziału internistycznego do roboty albo oddać mandaty.

  2. Nie rozumiem,czemu Pogotowie przywozi chorych internistycznych do tego szpitala.Po to aby umierali na IP.Czy człowiek nie zasługuje na godniejszą śmierć?

  3. Do emeryta:
    Na izbie przyjęć jest internista który powinien poradzić sobie z chorymi niewymagającymi hospitalizacji. Pogotowie przywozi np pacjentów z nadciśnieniem które wymaga tylko podania leków i kilkugodzinnej obserwacji czy z . Oficjalnie żaden szpital nie powinien móc funkcjonować bez oddziału wewnętrznego. Pacjentów którzy są w ciężkim stanie pogotowie nie zawiezie do Piaseczna tylko do Warszawy albo do Grójca

    Pomijając to uważam za niewytłumaczalne jak to możliwe, że powiat tak gęsto zaludniony jak powiat piaseczyński nie ma własnego szpitala z prawdziwego zdarzenia ze szpitalnym oddziałem ratunkowym, oddziałem intensywnej terapii, oddziałem wewnętrznym z pooddziałem kardiologii, oddziałem neurologii lub chociaż dyżurnym neurologiem. Dlaczego ani gmina Piaseczno ani tak bogate gminy jak Konstancin czy Lesznowola nie są w stanie zorganizować rozbudowy szpitala i powierzyć bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców powiatu piaseczyńskiego w ręce spółki lepiej zorganizowanej niż pochodząca ze Śląska i nie znające piaseczyńskich realiów EMC szpitale? Dlaczego tzw szpital południowy jest budowany na Ursynowie, a Piaseczno wysunięte bardziej na południe i stanowiące lepszy punkt dla dojazdu z obszary powiatu piaseczyńskiego do tej pory nie doczekało się szpitala w takim kształcie jak budowany na Ursynowie szpital południowy do którego źeby dojechać trzeba będzie przedzierać się przez korki na Puławskiej?

Pozostaw odpowiedź Emeryt Anuluj odpowiedź

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię