Uszkodził samochód na spowalniaczu. Ubezpieczyciel zwrócił mu za naprawę!

2

PIASECZNO Trzy miesiące temu Paweł Kaczmarzyk najechał swoim yarisem na wysoki spowalniacz na ulicy Albatrosów i uszkodził sobie zawieszenie. Naprawa kosztowała go 1064 zł, jednak ubezpieczyciel zaproponował początkowo rekompensatę w wysokości 242 zł. Okazało się jednak, że próg został wadliwie wykonany i pan Paweł otrzyma zwrot całej wydanej w warsztacie kwoty


Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło pod koniec sierpnia na ptasim osiedlu w Piasecznie.
Nie jechałem szybko – wspomina nasz czytelnik. – Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że ten próg jest taki wysoki. Nagle poczułem szarpnięcie i zgrzyt. Potem okazało się, że pękła mi lewa sprężyna.

Pan Paweł zgłosił się do spółdzielni mieszkaniowej (droga znajduje się na jej terenie) informując, że zamierza wystąpić o odszkodowanie.
W takich sytuacjach należy skontaktować się z zarządcą drogi – radzi. – Spółdzielnia udostępniła mi swoją polisę ubezpieczeniową, wcześniej przeprowadzając oględziny i pomiary spowalniacza. Okazało się, że nie spełnia on obowiązujących norm. Jednak potem zarządca nieruchomości się z tej opinii wycofał, mówiąc że próg ma wysokość 9 cm. W tym miejscu warto dodać, że polska norma dotycząca wysokości spowalniaczy wynosi 10 cm. Sam dokonałem więc pomiarów i wyszło mi, że spowalniacz ma 12 cm wysokości. Potwierdził to później jeszcze rzeczoznawca Hestii, który przyjechał na miejsce. W efekcie zamiast proponowanych na początku 242 zł ubezpieczyciel zwrócił mi już cały koszt naprawy, a więc 1064 zł. Zachęcam innych, aby nie poddawali się jak uszkodzą samochód na spowalniaczu i też walczyli o swoje. A swoją drogą wszystkie progi spowalniające na Albatrosów są za wysokie i powinny zostać rozebrane…

TW

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię