Wicestarosta skazany! Pomówił właścicielkę przedszkola

9

POWIAT Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie skazał wicestarostę Zdzisława Lisa, który podczas sesji rady powiatu pomówił właścicielkę przedszkola Krystynę Otrębę-Kurasiewicz

Zdzisław Lis został uznany winnym za naruszenie artykułu 212 kodeksu karanego mówiącego o zniesławieniu. Zapłaci 5 tys. złotych kary grzywny oraz 10 tys. złotych nawiązki na rzecz Krystyny Otręby-Kurasiewicz. Zwróci też koszty postępowanie procesowego oraz koszty adwokata, która poniosła pokrzywdzona. Wyrok jest prawomocny.

Wyrokiem nieprawomocnym umorzono

W październiku ubiegłego roku w Sądzie Rejonowym w Piasecznie postępowanie umorzono na okres próby jednego roku. Sąd pierwszej instancji uznał, że wicestarosta dopuścił się „książkowego przykładu pomówienia” i podkreślił, że oskarżenie o defraudację jest równoznaczne z nazwaniem kogoś przestępcą. Uznał, że społeczna szkodliwość czynu, którego dopuścił się wicestarosta nie jest znaczna i dlatego warunkowo umorzył postępowanie na okres jednego roku. Zdzisław Lis miał zapłacić 3 tys. złotych oraz zwrócić koszty postępowania sądowego. Wyrok ten nie satysfakcjonował pomówionej właścicielki przedszkola, która złożyła apelację do wydziału odwoławczego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Wicestarosta oskarżył o „defraudację”

Tym razem sędzia nie miał wątpliwości co do tego, że wicestarosta i były burmistrz Piaseczna dopuścił się pomówienia i za swój czyn powinien zostać skazany.
Wszystko przez słowa, która padły z ust wicestarosty podczas transmitowanej na żywo sesji 28 listopada 2019 roku.
– Dlaczego nie zapyta pan, pani Krystyny Otręby, która mnie oskarża, dlaczego zdefraudowała milion dwieście tysięcy złotych z dotacji publicznych – zwrócił się Zdzisław Lis podczas do radnego Sergiusza Muszyńskiego. – Czemu pan tego nie porusza? Są to realne kwoty wykazane przez kontrole prowadzone w przedszkolach pani Otręby. To nie są gołosłowne słowa. Na to są dokumenty – zapewniał.
Tymczasem okazało się, że wobec właścicielki przedszkola nie dość, że nie zapadł wyrok o defraudację, to nawet nie pojawiły się takie oskarżenia. Owszem, podczas kontroli przedszkola gmina doszukała się nieprawidłowości w rozliczaniu dotacji, ale w tej sprawie wciąż toczy się postępowanie i nawet dziś nie wiemy jeszcze, jaki będzie jego finał.

Sprawą teraz zajmie się sąd cywilny

– Nie jestem oczywiście usatysfakcjonowany tym wyrokiem – powiedział nam dziś wicestarosta Zdzisław Lis. – Uważam, że sędzia nie wziął pod uwagę okoliczności mojej wypowiedzi. Nie pozostaje mi nic innego jak zaakceptować ten wyrok. Myślę, że pani Otręba również nie jest usatysfakcjonowana tym wyrokiem, bo domagała się wyższej kwoty. (50 tys. zł – przyp. red).
– Wystąpię teraz do sądu cywilnego za naruszenie dóbr osobistych – zapowiada Krystyna Otręba-Kurasiewicz. – Będę domagać się zadośćuczynienia i przeprosin. Dzisiejszy prawomocny wyrok sądu karnego skazujący wicestarostę pokazał, że nie można bezkarnie pomawiać. To pomówienie było dla mnie szczególnie przykre i dotkliwe, bo padło z ust osoby, która cieszy się określonym poparciem społecznym, wiarygodnością i powagą pełnionej funkcji.

Kamil Staniszek

9 KOMENTARZE

  1. No dobrze, skoro to sprawa karna, to Pan Starosta nie może już pełnić funkcji publicznych. W związku z tym dymisja. Czemu nie zostało to poruszone w artykule, to nie wiem…

    • Otóż dlatego, że Zdzisław Lis straciłby swoją funkcję gdyby został skazany za przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego. W tym przypadku wyrok skazujący nie spowoduje utraty stanowiska.

  2. został skazany prawomocnie przez Sąd Karny, powinien honorowo podać się do dymisji. Ale nie ma co oczekiwać od członka PO honorowego zachowania. W PO honor jest na rewersie, a oni nie czytają drugiej strony.

  3. To jest cena za podłość, butę i arogancję wobec mieszkańców… Panie Widz, widzi Pan – nie warto być podłym wobec ludzi…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię