Wspólnoty mieszkaniowe chcą stawiać płoty. Administrator: bo z naszego terenu korzystają wszyscy

3

PIASECZNO Panuje „moda” na izolowanie się wspólnot mieszkaniowych od pozostałej części miasta. – Nieruchomości chcą się zamykać, bo muszą same dbać o teren z którego tak naprawdę korzystają także inni mieszkańcy – mówi administrator bloku przy ul. Wojska Polskiego 2


Dobrym przykładem, obrazującym tę tendencję, jest wspólnota mieszkaniowa „Wojska Polskiego 2” (budynek mieści się przy skrzyżowaniu z ulicą Okulickiego), która jakiś czas temu wydzieliła się ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Jedność”. Niedawno pisaliśmy o płotach, które pojawiły się przy pobliskiej ulicy Sikorskiego, teraz okazuje się, że wspólnota „Wojska Polskiego 2” również planuje wygrodzenie części nieruchomości.
– Chodzi o fragment części wspólnej, uniemożliwi to korzystanie innym mieszkańcom miasta z ogólnodostępnego ciągu komunikacyjnego – precyzuje administrator bloku. Konkretnie mowa o chodniku, prowadzącym w kierunku ulicy Okulickiego.
– Jest on w kiepskim stanie i należałoby go jak najszybciej wyremontować – mówi mężczyzna. – Wystąpiliśmy do gminy, aby wymieniła nawierzchnię chodnika. Spotkaliśmy się jednak z odmową. Gmina nie chce pomóc, bo chodnik – z którego korzystają tak naprawdę wszyscy mieszkańcy – znajduje się na terenie wspólnoty. Z drugiej strony gmina źle zapatruje się na grodzenie centrum miasta. Czasami jednak wspólnoty nie mają wyboru… – stwierdza.
Administrator dodaje, że gmina, chcąc utrzymać otwarte ciągi komunikacyjne, nawet te znajdujące się na prywatnym terenie, powinna partycypować w ich utrzymaniu, w tym okresowych remontach.
– My moglibyśmy kupić nową kostkę brukową na chodnik, a gmina ją położyć – proponuje administrator. – Zawsze można dojść do jakiegoś porozumienia. Tymczasem w gminie nikt nie jest w ogóle zainteresowany podjęciem tego tematu…
– Trudno mi odnosić się do tej konkretnej sytuacji, bo jej nie znam – mówi burmistrz Daniel Putkiewicz. – Hipotetycznie, aby wykonać ogólnodostępny chodnik przebiegający przez teren wspólnoty, gmina mogłaby użyczyć część działki. Zapraszam wspólnotę lub jej przedstawiciela do kontaktu. Muszę sprawdzić własność ciągów i przeanalizować, czy możemy włączyć się w ich modernizację.

TW

CZYTAJ TAKŻE:  Radni stoją murem za burmistrzem

3 KOMENTARZE

  1. Kiedyś partia dawała grunt pod budowę jak leci, bo i tak był państwowy.Natomiast przy sprzedaży lokali nie zadano sobie trudu, by wydzielić lokal do sprzedaży, tylko z przynależnym gruntem pod budynkiem. W chwili obecnej należy wykupić te sporne grunty i przeznaczyć na cele publiczne.

  2. Szanowni mieszkańcy, sąsiedzi nie popadajmy w paranoję.
    Kiedyś to osiedle budowane przez Spółdzielnię, było zaprojektowane jako otwarte i przyjazne mieszkańcom.
    Teraz, po podziale na Wspólnoty i Spółdzielnię, Prezes spółdzielni ograniczył dostęp mieszkańcom do parkingów mieszczących się pomiędzy blokami, zmuszając zmotoryzowanych do parkowania na odległym parkingu przy GOSIR, gdzie po 19-tej nie ma już miejsc. Wspomniana wspólnota przy Sikorskiego ogrodziła swój teren zielony, a właściciele czworonogów z tego bloku chodzą pod okna sąsiednich bloków, aby ich pieski mogły się załatwić.
    Pozostaje tylko ograniczyć pozostały teren zielony i zlikwidować ścieżki do pobliskiego sklepu spożywczego i wszyscy będziemy fruwać, albo wozić d… samochodami aby rano kupić bułki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię