Wyhamowała sprzedaż nowych mieszkań

0

Od połowy 2013 do końca 2017 roku sprzedaż nowych mieszkań w największych miastach Polski wciąż rosła, osiągając w 2017 roku kosmiczną liczbę około 72 700 lokali. Był to rekordowy dla deweloperów rok. Drugi taki może nieprędko się powtórzyć

Niedawno podsumowano sprzedaż nowych mieszkań w 2018 roku. Okazuje się, że w sześciu największych aglomeracjach w Polsce, a więc w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi sprzedano łącznie 64,8 tys. nowych lokali, przy 65,7 tys. wprowadzonych w tym okresie na rynek. Jest to wciąż bardzo dobry wynik – jak podaje monitorująca segment nieruchomości firma REAS – drugi w historii polskiego rynku deweloperskiego. Dlaczego jednak sprzedaż nowych mieszkań zaczęła spadać? Wpłynęło na to kilka czynników. Po pierwsze: wygasł rządowy program Mieszkanie dla Młodych (ostatnie transakcje były realizowane na początku ubiegłego roku). Deweloperzy mogli teoretycznie podtrzymać popyt na tańsze mieszkania obniżając ich ceny, te jednak… zaczęły rosnąć. Podrożały działki pod nowe inwestycje, materiały budowlane, zwiększyły się także koszty pracy.
W związku z nisko oprocentowanymi lokatami bankowymi, na przestrzeni ostatnich lat wiele osób inwestowało oszczędności w mieszkania. Była to nie tylko dobra lokata kapitału, ale także możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy z tytułu najmu (sprzyjał temu m.in. napływ migrantów z Ukrainy). Teraz, gdy ceny gwałtownie poszły w górę, chętnych na taką inwestycję ubyło. Dziś nabywcy inwestycyjni są już ostrożniejsi. Co ciekawe, wielu z nich przeniosło się do Łodzi oraz Katowic, gdzie nadal jest dobra relacja ceny mieszkań do zysków z tytułu ich wynajmu. Kolejną ciekawą tendencją, którą można było zaobserwować w 2018 roku był wzrost liczby zaciąganych kredytów hipotecznych przy nieco mniejszej liczbie kupowanych lokali. Wcześniej wielu Polaków kupowało mieszkania za gotówkę, teraz powoli zaczyna się to zmieniać. Można to tłumaczyć tym, że ci, którzy mieli oszczędności, już je wydali. Możliwe także, że rosnące ceny mieszkań spowodowały, że coraz więcej osób – aby je nabyć – musi posiłkować się kredytami. Jaki będzie zatem ten rok? Według ekspertów nowe lokale nadal będą dobrze się sprzedawać (osiągniecie wyników z 2017 roku jest jednak mało prawdopodobne), jednak coraz częściej mówi się o nadchodzącym schłodzeniu koniunktury w gospodarce, co z pewnością przełoży się na gorszą sprzedaż mieszkań. Sytuacji na pewno nie poprawi podwyżka stóp procentowych, która przełoży się z kolei na droższe kredyty hipoteczne.

TW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię