Wymusił pierwszeństwo i odjechał! Trzy auta rozbite [AKTUALIZACJA]

7

PIASECZNO Do kolizji u zbiegu ul. Dworskiej z ul. Źródlaną doszło dziś ok. godz. 11.15. – Mercedes 300 TD wyjechał z Dworskiej i wymuszając pierwszeństwo doprowadził do kolizji – żali się jeden z poszkodowanych. – Chwilę się zawahał, ale ostatecznie nie zatrzymał się

W kolizji w sumie ucierpiały trzy auta: nissan almera, mercedes GLA oraz jeep grand cherokee. Świadkowie zapisali numery rejestracyjne sprawcy kolizji.
– Policja spisała zeznania, sprawa poszła do dochodzenia – opowiada kierowca nissana almery. – Nie było ofiar. Osoby postronne pomogły w organizacji ruchu.
Mężczyzna ma zastrzeżenie do pracy policjantów.
– Policja przybyła na miejsce, ale nie zrobiła nic w celu poprawienia bezpieczeństwa, nawet nie wezwała służb w celu usunięcia pozostałości po kolizji – mówi. – Po za tym alkomat, którym dysponowali odmówił posłuszeństwa, bo miał wyładowaną baterię. Nissana nie można było przestawić bez specjalistycznego sprzętu i utrudnienia w ruchu trwały około godzinę, mimo obecności policji.
Według relacji mężczyzny stary mercedes kombi wyjechał z podporządkowanej ul. Dworskiej w stronę Zalesia Górnego. Kobieta prowadząca jeepa i jadąca od strony Zalesia ul. Źródlaną, chcąc uniknąć uderzenia w bok wyjeżdżającego samochodu wjechała w nissana, który nadjeżdżając z naprzeciwka, zwolnił gdyż zamierzał skręcić w ul. Dworską. Zawadziła także mercedesa GLA.
– Rozumiem, że jeden z kierowców może czuć się niezadowolony z naszej interwencji, niemniej jednak zapewniam, że wszelkie czynności przeprowadzone na miejscu kolizji odbyły się prawidłowo – komentuje skargę kierowcy, nadkom. Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. – Na miejscu byli doświadczeni i profesjonalni policjanci.

Adam Braciszewski

7 KOMENTARZE

  1. Nie neguje profesjonalizmu funkcjonariuszy przy wykonywaniu procedur ale całość zachowań niestety widziało wiele osób i ze zdziwieniem komentowali całą sytuacje. Z natury nie narzekam na prace innych grup zawodowych bo wiem jak wykonać swoją prace i też zdarzają się wpadki . Funkcjonariusz obecny na miejscu niejednokrotnie w reportażach filmowych wykazał się profesją zawodu , ale w tej sytuacji coś nie “pykło”.

  2. A było “walić w osobówkę”. Rozumiem stresującą sytuację, ale w takim wypadku należy udeżyć w sprawcę. Przynajmniej nie ucieknie (choć przy uderzeniu w lewe drzwi może zginąć). Lepiej tak niż na czołowo z jadącym z przeciwka. Zwłaszcza że jeep nie należy do małych samochodów więc nic kierującej nie groziło.

  3. Realia są takie, że nic nie zrobią kierowcy mercedesa – dostanie on jedynie (jeśli w ogóle dostanie) mandat.

  4. W mojej ocenie, sprawcą kolizji jest jeep, to on doprowadził do kolizji, a to że ktoś mu wyjechał zajechał to już odrębna sprawa. W tym momencie to jeep spowodował wypadek. Trzeba było tłuc starego Merca i było by po sprawie, a dziad z Mercedesa by się może nauczył jak się jeździ….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię