Wyrwa w chodniku straszy przy wejściu do parku

5

KONSTANCIN-JEZIORNA – Kilkanaście dni temu w chodniku na wysokości posesji przy ulicy Piłsudskiego 50 w centrum uzdrowiska powstała głęboka dziura – alarmuje pan Roman, nasz czytelnik. – Zgłaszałem to już i straży miejskiej i gminie, ale do tej pory nikt tej wyrwy nie naprawił…


Mężczyzna twierdzi, że każdego dnia chodzi tą drogą to Parku Zdrojowego.
W tym miejscu jest wąsko, dwie osoby z trudem się miną. Ktoś się zagapi i może dojść do tragedii – mówi. – Poza tym to bardzo eksponowane miejsce, przy samym wejściu do parku, obok kościoła. Dziwię się, że nikomu to nie przeszkadza – dodaje.
Nasz rozmówce twierdzi, że był świadkiem uszkodzenia chodnika.
– To stało się jakieś dwa tygodnie temu z samego rana – opowiada. – Na chodnik wjechał ciężki samochód, należący do firmy dbającej o miejską zieleń. W efekcie doszło do zarwania się chodnika w rejonie studzienki. Boję się, że w końcu dojdzie tu do wypadku. W dzień jeszcze tę dziurę widać, ale jak ktoś będzie szedł chodnikiem nocą, może w nią wdepnąć i złamać nogę.
Ten ubytek musi naprawić firma telekomunikacyjna, do której należy studzienka – poinformowała nas urzędniczka z wydziału dróg gminnych. – W ubiegłym tygodniu zgłaszaliśmy to już dwukrotnie z adnotacją „Pilne”. Obiecali to jak najszybciej naprawić, choć zastrzegli, że mają na to 30 dni.

TW

CZYTAJ TAKŻE:  Golf wpadł na słup [AKTUALIZACJA]

5 KOMENTARZE

  1. No i elegancko. 30 dni? Papier na półce może swoje poleżeć, nawet 30 dni. A dziura jak się masz! Brawo, zabezpieczona bardzo profesjonalnie, kawałkami taśmy i wyrwanymi patykami z krzaków. I to wszystko zsumowane jest obrazem nędzy i rozpaczy.

  2. Bolączki dzisiejszego zmanierowanego społeczeństwa. Egzystencjonalno-mentalny problem z zarwaną płytką w chodniku wymagający artykułu w gazecie, a znaczna część u siebie domach mało zębów nie wybije o stos naczyń w zlewie lub zmywarce, bo drzwiczki uchylone, potykając się o własne ciuchy lub dziecięce zabawki. Jeżeli wiadomo, że to firma dbająca o zieleń jest winna to znaczy, że ktoś to widział, tak więc mógł zadzwonić do SM czy policji, a Ci spisaliby notatkę, pouczyli sprawców o grożącej karze, a Ci uszkodzenie pewnie usunęliby sami od razu aby uniknąć mandatu lub wyższych kosztów. Ale nie, lepiej jest zrobić “kupo-burzę” o taką głupotę.

  3. „W dzień jeszcze tę dziurę widać, ale jak ktoś będzie szedł chodnikiem nocą, może w nią wdepnąć i złamać nogę”
    =======================
    Stocer o rzut beretem. Tam tylko czekają na takich pacjentów. Nie tylko nogę naprawią, ale w ramach promocji mogą nawet przyszyć dodatkową, jak akurat jakiś inny pacjent przypadkiem zejdzie i już nie będzie potrzebował.

  4. Zapraszam Szanownego Redaktora pod Szkolę Podstawową nr 1,Świętojańska-tam jest konkretne zapadlisko.Sąsiadka już skręciła tam nogę a co będzie kiedy wyrwę zamaskują liście ? i to jest pod szkołą !
    Mam nadzieję,że kwota odszkodowania zmusi do myślenia.
    Lepiej zapobiegać ?
    Dyr .p.Łęcka nie wykazuje zainteresowania tym co ma miejsce tuż przed szkołą -a szkoda ,bo to dzieciaki korzystają z tego chodnika . Ich bezpieczeństwo powinno być dla dyrekcji priorytetem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię