Wzrosną stawki za odbiór śmieci. Aż 25 lub 50 zł od osoby!

11

PIASECZNO Biorąc pod uwagę szybujące ceny za zagospodarowanie odpadów, gmina będzie musiała ustalić nowe stawki za odbiór śmieci dla mieszkańców. Niestety, wszystko wskazuje na to, że wzrosną one niemal 3-krotnie w stosunku do obecnie obowiązujących


Do końca marca gmina przedłużyła z firmami umowę na odbiór śmieci. Jest ona dla samorządu mniej korzystna finansowo niż wcześniej obowiązujący kontrakt. Z naszych informacji wynika, że umowa ta zostanie przedłużona do końca czerwca. Do tego czasu mają zostać wyłonione w przetargu nowe firmy, które będą odbierały śmieci z terenu gminy do końca 2020 roku (prawdopodobnie). Pierwszy przetarg, który się niedawno odbył, w przeważającej części unieważniono. Firmy nie będą składały raczej od tej decyzji odwołania. Kiedy analizowano propozycje przedsiębiorców, które znacznie odbiegały od możliwości finansowych gminy, przy okazji przeliczono o ile (aby sprostać obowiązującym stawkom) należałoby podnieść opłaty ponoszone przez mieszkańców. W tej chwili za odbiór odpadów segregowanych każdy mieszkaniec gminy Piaseczno płaci 9 zł miesięcznie. Za śmieci niesegregowane jest to 18 zł. Te stawki od początku roku już się nie bilansują i gmina musi do śmieci dopłacać. W związku z tym powstał projekt uchwały, ustalającej nowe stawki. Mają one wynieść odpowiednio 25 zł od osoby za śmieci segregowane i 50 zł za zmieszane.
– Nie wiadomo jak do tych stawek ustosunkują się radni – mówi Barbara Wysocka, naczelnik wydziału gospodarki odpadami. Projekt uchwały ma być procedowany podczas najbliższej sesji rady miejskiej, która odbędzie się w przyszłą środę.

TW

11 KOMENTARZE

  1. To chyba trzeba będzie jakiś protest zrobić.W tym tempie niedługo kilkuosobowa rodzina będzie więcej płacić za śmieci,niż rachunków….

  2. Najpierw podniesli oplaty za garaże. Do budżetu gminy napłynely ogromne pieniądze. Ale widać apetyt rośnie w miarę jedzenia. W głowie sie nie miesci…..

  3. Jako były Prezes PUK Piaseczno ciągle się interesuję co się dzieje w gospodarce komunalnej odpadami w Piasecznie. Gmina zmarnowała 4 ostatnie lata, które mogły posłużyć uporządkowaniu gospodarki komunalnej w gminie. Obecna sytuacja w której opłaty wzrastają 3 krotnie to wynik zaniedbań w porządkowaniu i organizowaniu gospodarki odpadami. Opłaty za zagospodarowania odpadów w instalacjach wzrosły 150% natomiast proponowane opłaty 300%. Powyższy wzrost wynika głównie z nieuporządkowania odbioru odpadów zielonych. Ponieważ wszyscy mieszkańcy płacą jednakową stawkę niezależnie czy ktoś wystawia 10 czy 300 worków odpadów zielonych płaci jednakowo. Brak ograniczenia albo stopniowania opłaty w zależności od tego ile odpadów zielonych wystawiam skutkuje, tym, że uboższa część mieszkańców musi opłacać tych bogatych. Jak widać burmistrz wspiera bogatych a nie przeciętnych mieszkańców. Myślałem, że nowa władza zmieni sposób myślenia ale okazało się, że zasada biedny niech płaci a bogaty niech korzysta nadal obowiązuje a osoby odpowiedzialne za ten stan nadal kierują gospodarką odpadami. Ponadto w mojej ocenie gmina wspiera Warszawiaków którzy mają ogródki i działki rekreacyjne w Piasecznie gdyż opłaty pobierane od tych osób nie pokrywają nawet kosztów zagospodarowania odpadów nie mówiąc o kosztach odbioru. Taka sama uwaga dotyczy firm działających w Piasecznie. A za to wszystko muszą płacić mieszkańcy.

    • Gminy uległy fascynacji rynkiem, i nie mają teraz wpływu na wykonywanie zadań własnych po cenach akceptowalnych przez mieszkańców.Odbiór liści z działek leśnych to podrożenie usługi o ok 30%,dla mieszkańców osiedli. Panie Tadeuszu podzielam Pana Zdanie.

  4. Reforma śmieciowa doprowadziła do zaniku konkurencji na ryku. Zostali duzi gracze, którym łatwiej się ze sobą dogadać. Kolejne postępowania przetargowe raczej nic nie dadzą bo niema komu składać ofert, a ci co składają doskonale wiedzą na ile mogą sobie pozwolić. Dało się to przewidzieć, szkoda tylko, że to my mieszkańcy będziemy płacić…

  5. A ja postanowiłam, że nie oddam śmieciarzom i gminie nawet najmniejszego papierka i ani jednego kapselka. Szlag mnie trafia, że oddaję firmom towar na którym inni zarabiają i jeszcze muszę za to płacić. Jeśli już mam zbierać to będę to robić dla siebie. Tekturowe opakowania, gazety, puszki po konserwach a czasem i grubszy złom… To wszystko są pieniądze które choć w malutkiej części wrócą do mojego portfela. A teraz popatrzcie no ten w ten sposób: gdybyśmy jako grupy sąsiadów np. z jednej wsi lub nawet jednej ulicy robili to samo i w dodatku wspólnie to możemy sobie za to raz na jakiś czas kupić fajny krzak do posadzenia w okolicy, możemy wspomóc jakieś hospicjum albo chociażby zorganizować ognicho z kiełbasą i już będzie taniej. Pomysłów możemy mieć tysiące. Ja mieszkam w Henrykowie Uroczu i na początek spróbuję pogadać ze swoimi sąsiadami. Może ktoś to załapie. A w przyszłości być może będzie to dobry grunt pod rozmowy o zmniejszenie opłat dla różnych grup które we własnym zakresie pozbywają się mądrze odpadów? Nie wiem, trzeba pomyśleć. Co wy na to?

  6. Cieszę się w tym , że przynajmniej jedna osoba odniosła się do meritum sprawy tj. dlaczego stawki są tak wysokie i co zrobić aby je obniżyć. Takie działania powinny podejmować władze Gminy ale skoro władza nic nie robi w tym zakresie to może mieszkańcy powinni wymuszać na władzy podjęcie działań. Gdyby przyjąć, że podstawowym systemem zagospodarowania odpadów zielonych jest ich kompostowanie u właściciela, wyposażyć mieszkańców w kompostowniki i ograniczyć odbiór odpadów zielonych np. do 30 worków na rok a dla tych którzy chcą oddawać więcej ustalić, że można to robić ale za dodatkową odpłatnością; stawka opłaty zmniejszyłaby się o około 5 zł. Gdyby ograniczyć zakres odbioru i odpłatności od ogródków działkowych i firm, stawka zmalałaby o następne 2 zł. W efekcie zamiast 25 zł/ osobę mamy 18zł. To są tylko przykładowe pola do możliwości obniżenia stawki. Zamiast uchwalać zły regulamin warto się zastanowić jak zbudować system odbioru odpadów przyjazny dla mieszkańca a dopiero wtedy dokonywać zmiany regulaminu.

  7. Panie Tadeuszu na Pan rację, dlaczego Ja mam kompostownik, nigdy nie oddałam worka z zielonymi odpadami, mam płacić tyle samo co mieszkańcy np.zalesie dolnego co oddają całe chodniki worków z liśćmi i płaci tyle samo co ja. W środę jest sesja w tej sprawie, zobaczymy co zatwierdzą.

  8. Na wczorajszej sesji Rady Miasta Burmistrz wycofując się z podjęcie uchwały o
    podniesieniu stawki za opłatyza odbiór odpadów, pokazał, że nie bardzo orientuje w
    sytuacji na rynku odbioru odpadów. Przy tych wymogach jakie postawiła
    gmina, nieograniczonej ilości odbierania odpadów zielonych, firmy w
    unieważnionym przetargu podały ceną na mieszkańca od 39 do 47 zł na
    mieszkańca na miesiąc. Nawet w rejonie II który nie został unieważniony
    cena wynosiła ponad 32 zł/mieszkańca/miesiąc. Ceny podane w przetargu na
    3 miesiące( od 01 do 03) nie obejmowały odbioru odpadów zielonych a
    koszt ich odbioru to 25 do 30 % całości kosztów. Jeżeli burmistrz a właściwie
    jego podpowiadacze z gospodarki komunalnej liczą, że przy zwiększeniu
    zakresu(porównując okres 01 d0 03 i okres po 03 ) na obniżenie przez firmy które wzięły udział w przetargu ceny nie ma co liczyć; poza PUK Piaseczno; gdzie w związku z powołaniem nowego prezesa i byciem 100% właścicielem, burmistrz może wymusić na nowym prezesie obniżenie stawki.
    Ale wtedy to spółka PUK będzie ponosiła stratę na tej działalności, czyli to jest takie oszustwo robione przez gminę( spółce nie wolno podejmować decyzji które z natury rzeczy będą powodowały powstawanie straty). Zamiast podejmować decyzje o zmianie systemu odbioru odpadów jego urealnienia to lepiej przerzucać cały ciężar braku kompetencji władzy na mieszkańców i chronić tych
    bogatych.
    Panie Burmistrzu czas na przebudzenie się i dokonanie faktycznych zmian w gospodarce odpadami, bo gmina coraz bardziej odstaje od innych gmin.
    Tadeusz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię