Z kolejką wąskotorową pożegnamy zimę i przywitamy wiosnę

1

PIASECZNO Piaseczyńsko-Grójecka Kolejka Wąskotorowa zaprasza w najbliższą niedzielę (25 marca) do udziału w tradycyjnym rytuale przepędzenia zimy i topienia Marzanny.

W pierwszą niedzielę kalendarzowej wiosny, 25 marca o godzinie 11.00, ze stacji Piaseczno Miasto ruszy pociąg, który zatrzyma się przy moście na rzece Głoskówce. Tam odbędzie się rytuał topienia Marzanny i przepędzania zimy, po czym wycieczka ruszy dalej – na piknik w Tarczynie – gdzie przy ognisku będzie można snuć plany na zbliżającą się wiosnę. Na miejscu przewidziane jest też stanowisko z grillem, gdzie można kupić coś do jedzenia czy picia.

Powrót do Piaseczna przewidziany jest przed godziną 15.

Uwaga! 25 marca zmienia się czas z zimowego na letni: przesuwamy wskazówki zegarków o godzinę do przodu. Kto zapomni może się spóźnić na odjazd pociągu.

Kolejarze Piaseczyńsko-Grójeckiej Kolejki Wąskotorowej czekają na wiosnę z utęsknieniem, ponieważ oznacza ona początek sezonu turystycznego. Powstała 120 lat temu dawna Grójecka Kolej Dojazdowa jest ostatnią tego typu linią, która zachowała się okolicach Warszawy. Kiedyś pociągi tej kolei dojeżdżały do pl. Unii Lubelskiej w Warszawie i jeździli nią liczni pasażerowie z Konstancina, Zalesia Dolnego, Góry Kalwarii czy Grójca. Wożono do stolicy cegły z podwarszawskich cegielni i płody rolne z grójeckich pól. Dziś kolej ta, znacznie okrojona, pełni rolę atrakcji turystycznej.
Od początku kalendarzowej wiosny, w każdą niedzielę, z Piaseczna odjeżdża pociąg na piknik na leśnej polanie w Runowie lub stacji w Tarczynie. Przez cały sezon turystyczny szkoły, przedszkola, firmy i o osoby prywatne mogą zamawiać przejazdy Piaseczyńsko-Grójecką Kolejką Wąskotorową.

Tak żegnano zimę w ubiegłym roku: 

Topienie Marzanny to dawny słowiański obyczaj opisany po raz pierwszy już przez Jana Długosza, jeden z nielicznych, który do dzisiejszych czasów przetrwały w kulturze ludowej. Marzanna w dawnej mitologii uosabiała śmierć i zimę. Symbolizującą ja słomianą kukłę ubierano ją w suknię, przywiązywano jej tasiemki i koraliki. W Święto Jare, a więc po równonocy wiosennej, ze wsi wyruszał orszak w kierunku najbliższej rzeki lub jeziora. Nad jego brzegiem Marzannę podpalano i wrzucano do wody. Miało to przepędzić zimę i przyspieszyć pojawienie się wiosny. Dawało nadzieję na pomyślny rok i dobre plony.

AB/inf.

1 KOMENTARZ

  1. Oj niedzielne “niespodzianki” na przejazdach kolejowych dla kierofców. “Ciuchcia” rzadko jeździ,ale często trafia np.w okolicy gdzie będą męczyć marzanne za mojej “kadencji” na tym padple 2 osoby straciły życie,zapewne było duzo więcej takich tragicznych zdarzeń-ciekawe czy istnieją jakieś archiwa,statystyki?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię