Zboczeniec krąży w okolicach dworca

4

PIASECZNO W środę przed południem na kładce przebiegającej nad torami kolejowymi obok dworca PKP 20-letnią studentkę medycyny zaczepił około 70-letni mężczyzna. – Ten pan zachowywał się w najlepszym razie niestosownie, chciałabym przestrzec przed nim inne osoby – mówi kobieta


Zaczęło się od tego, że mężczyzna… poprosił 20-latkę o pomoc. Miał około 70 lat, brodę, siwe włosy, był szczupły i schludnie ubrany – miał na sobie czarną czapkę, ciemną kurtkę i brązowe spodnie. Poinformował kobietę, że pracuje na myjni i przechodząc przez tory źle się poczuł. Poprosił o wezwanie karetki.
Nie mogłam zostawić tego pana bez pomocy, w końcu chcę być lekarzem – mówi nasza rozmówczyni. – Szybko zadzwoniłam po ambulans. I wtedy mężczyzna zaczął się dziwnie zachowywać. Patrzył mi w oczy i dwuznacznie poruszał językiem. Potem wskazał palcem na moje krocze i oświadczył, że chciałby bliżej mi się przyjrzeć. Jak to usłyszałam, natychmiast się stamtąd oddaliłam. Odchodząc usłyszałam, jak mężczyzna mówi, że już mu lepiej…
Nasza rozmówczyni wyjaśnia, że jak schodziła z kładki podszedł do niej kolejny mężczyzna, ostrzegając ją przed 70-latkiem, który miał podobno czynić nieprzyzwoite propozycje także innym osobom.
Apeluję zwłaszcza do młodych dziewczyn, żeby się pilnowały i nie reagowały na zaczepki tego zboczonego jegomościa – ostrzega nasza czytelniczka. – Jeśli to prawda, że regularnie krąży on wokół dworca i nagabuje innych ludzi, może warto aby zainteresowała się tym straż miejska lub policja.

TW

4 KOMENTARZE

  1. Poruszałem językiem ponieważ chciałem zaczerpnąć świeżego powietrza, wskazałem palcem na ławkę przy dworcu bliżej ulicy i powiedziałem 'czy pomoże mi Pani przejść blizej’ szok

  2. -…miał około 70 lat, brodę, siwe włosy… – zaczęła zeznanie.
    Za oknem w ciemności widać było wirujące w świetle latarni płatki śniegu. Komisarz cierpliwie notował.
    – Gdy zbliżyłam się do niego zaczął się dziwnie zachowywać. Patrzył mi w oczy i dwuznacznie sugerował seks…
    Komisarz popatrzył na kobietę która urwała swą wypowiedź na tym krępującym słowie. Chwilę milczał zanim zapytał:
    – A w jaki sposób zasugerował?
    – No, powiedział, że tak powiem… – tu widać było że kobieta szuka odpowiedniego słowa – czy mogę potrzymać jego krzywą lachę…
    – A powiedział w jakim celu? Śmiało. Niech pani kontynuuje… – policjant notował.
    – Bo chce sięgnąć do wora… I jeszcze mówił, że dobrze że się teraz spotkaliśmy, bo będzie mu ze mną łatwiej, niż spuścić się przez komin. Wtedy uciekłam.
    – A skąd te otarcia na twarzy?
    – Jak uciekałam po schodach to przed kładką stały takie wielkie sanki a przed nimi jakieś łosie powiązane sznurkami. Wbiegłam miedzy nie, ale nie zauważyłam tych linek i się wywróciłam.
    – Chyba wiem kogo pani spotkała. – komisarz powiedział z uśmiechem zamykając notatnik – To znany gość na którego wołają Mikołaj. Zawsze pod koniec roku uaktywnia się.
    – Czyli złapiecie go? – Głos Pani był pełen nadziei.
    – Oczywiście, jak co roku do nas trafi!
    – To bardzo dobrze. Nie żałujcie mu pał! Walcie z całych sił go w tyłek! – Wykrzykiwała Pani z entuzjazmem.

    Jakież było jednak zaskoczenie tej pani, gdy 24 grudnia ktoś, nie wiem, być może jakiś 70-cio latek ubrany schludnie w czapkę, kurtkę i charakterystyczne spodnie, podłożył pod jej choinkę prezent. Była to ruzga. Do niej dołączone były oczywiście: lateksowy strój, skórzana maska na twarz i kulka-kaganiec z uprzężą. Czyli cały zestaw który pani otrzymała by na mikołajki, ale z powodu złej interpretacji zamiarów darczyńcy przekazanie prezentu przesunęło się trochę w czasie. Grunt, że dotarł i choć może nie był zbyt trafionym prezentem dla 20-letniej studentki medycyny, to kilka lat później, gdy dziewczęce gusta zmieniły się w kobiece pragnienia okazał się perfekcyjnie dobranym. Z reszta przesłanki ku tej zmianie mogliśmy poznać – wszak pamiętamy, co w młodym wieku wykrzykiwała ta Pani z entuzjazmem…

    Wesołych świąt!

  3. „Nasza rozmówczyni wyjaśnia, że jak schodziła z kładki podszedł do niej kolejny mężczyzna, ostrzegając ją przed 70-latkiem, który miał podobno czynić nieprzyzwoite propozycje także innym osobom.: – Wszyscy wiedzą, że chodzi zboczeniec, a nie zgłąszają na policje tylko chodzi mężczyzna i ostrzega przed 70 latkiem ? hmm..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię