Zmiany na targowisku denerwują mieszkańców

0

PIASECZNO – Wczoraj rano nie można było wjechać samochodem na teren miejskiego targowiska – skarży się Marcin Grzegorzewski, mieszkaniec Piaseczna. – Panowie na bramie powiedzieli mi, że wpuszczają tylko inwalidów i osoby niepełnosprawne


Nasz czytelnik nie kryje swego oburzenia.
– Połowa placu była pusta, a na wewnętrznym parkingu stało raptem kilka samochodów – mówi. – Z ciekawości sprawdziłem, czy mają one naklejki, że poruszają się nimi osoby niepełnosprawne. Na żadnym aucie nie było takiego oznaczenia. Nie wiem czemu, ale obsługa targowiska świadomie utrudnia ludziom życie…
Nowe zasady handlu na miejskim targowisku obowiązują od kilku tygodni.
– Aby zachować ciągłość funkcjonowania targu, musieliśmy wprowadzić ograniczenia podnoszące bezpieczeństwo – wyjaśnia burmistrz Daniel Putkiewicz. Jednym z nich jest stałe kontrolowanie liczby wchodzących osób (na placu może ich przebywać jednocześnie do 90), czemu ma służyć przymknięcie bramy wjazdowej. W tej chwili na placu może znajdować się maksymalnie 40 stanowisk handlowych, oddalonych od siebie na bezpieczną odległość. Sprzedający muszą mieć maseczki i rękawiczki, w maseczkach muszą chodzić również osoby robiące zakupy, co również jest sprawdzane przez pracowników targowiska.

CZYTAJ TAKŻE:  Aktualny komunikat sanepidu o sytuacji epidemicznej w powiecie piaseczyńskim

TW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię