„Zrobili sobie z tamy wysypisko”

GÓRA KALWARIA Drogowcy wyrzucają przy tamie na Wiśle zanieczyszczoną ziemię zebraną z dróg i suche gałęzie wycięte z poboczy – irytuje się Wiesław Łysiak z Brzumina


Pan Wiesław mieszka tuż przy wale wiślanym i wjeździe na ostrogę. Kilka dni temu wybrał się na spacer nad rzekę i zdenerwowała go beztroska pracowników Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

– Nawieźli w sąsiedztwo tamy ziemię zawierającą odpady. Wygląda to na zmiotki zebrane z ulic z dużą ilością soli sypanej zimą. Przecież jak tylko poziom wody w Wiśle się podniesie, to wszystko popłynie rzeką. Natomiast przy wyjeździe z tamy pracownicy MZDW porzucili krzaki wycięte przy szosie w Czersku, żeby sobie uschły. Jak to ktoś je podpali, zagrożone będą także moje zabudowania – obawia się.

O wywózkę ziemi i gałęzi zapytaliśmy Stanisława Pawlaka, dyrektora obwodu drogowego Piaseczno-Otwock MZDW.

– To nie są żadne zmiotki z ulicy, ale ziemia zerwana z poboczy. W ten sposób, jest ona wykorzystywana do wzmacniania ostrogi. Co do gałęzi muszę wyjaśnić sprawę – obiecuje.

1 KOMENTARZ

  1. Nie takie wysypiska są w Górze. Żaden szok.
    Ale i skwerek za ponad mln zł. I cudowne źródełko św Antoniego z wodociągu…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię