Widzą więcej zagrożeń
Przed długim majowym weekendem władze miasta, a także przedstawiciele mieszkańców Szymanowa i pobliskiego Solca spotkali się z inwestorem, aby poznać szczegóły przedsięwzięcia. Przekonywał on, że lokalizacja hotelu z kasynem zwiększy prestiż gminy i przyniesie dodatkowe dochody w postaci podatku od nieruchomości i działalności gospodarczej (w sumie około 100 tys. zł). U mieszkańców przeważają jednak obawy. Renata Mateńko, sołtys Szymanowa zapowiada, że w najbliższym czasie we okolicy ruszy zbiórka podpisów przeciwko lokalizacji kasyna.- Tuż obok budynku, w którym miałby być otwarty lokal, znajdują się dwa bloki zamieszkane przez 24 rodziny - przekonuje pani sołtys. - Kasyno, byłoby czynne przez całą dobę, ale większość klientów odwiedzałoby je nocą, czego inwestor nie ukrywał. To oznacza uciążliwości. Chodzi głównie o samochody przyjeżdżające i odjeżdżające z parkingu w późnych godzinach oraz migające reklamy świetlne. Blisko bloków znajdowałby się także ogródek restauracji na tarasie - dodaje.
Mieszkańcy martwią się także o bezpieczeństwo. O ile samo kasyno i lokal miałoby ochronę, niezadowoleni i czasem awanturujący się klienci byliby wypraszani za drzwi i pozostawieni sami sobie.- A jeśli któryś będzie on chciał wyładować swoją agresje z przegranej? - pyta Andrzej Posiewka, rady i sołtys pobliskiej Łubnej. - Mieszkańcy są przeciwni takiej inwestycji, a ja wraz z nimi. To żaden prestiż dla Góry Kalwarii, ale zagrożenie - uważa. Oponenci boją się, że duże pieniądze (związane - ich zdaniem - z grą w kasynie) mogłyby ponadto przyciągnąć przestępczość.
Przeciwnikiem lokalizacji obiektu jest także Bogdan Sałański, radny z Solca. - Reprezentuję mieszkańców, a oni są na "nie" - stwierdza krótko.
Jeszcze jedno spotkanie
Burmistrz Dariusz Zieliński również nie kryje obaw.- Nigdy nie spotkałem się z kasynem w tak małym środowisku, takie lokale kojarzą się głównie z dużymi miastami. Moim zdaniem nie jest to dobra lokalizacja ze względu na bliskość osiedla i uciążliwości, jakie może wywołać - tłumaczy.
Waha się jeszcze Wojciech Fornal, przedstawiciel Baniochy w radzie miejskiej.- Kasyno to dla nas zupełnie nowa sprawa, nie mamy żadnych doświadczeń związanych z takimi obiektami. Dla mnie wiążące będzie zdanie mieszkańców, które wyrażą po kolejnym, zapowiadanym na najbliższe tygodnie spotkanie z inwestorem - oznajmia.
Jak poinformowała Renata Mateńko, data spotkania inwestora z mieszkańcami nie została jeszcze ustalona. Z przedsiębiorcą, który planuje umiejscowienie kasyna nie udało nam się skontaktować.
0 0
Law Vegas tez kiedyś zaczynało...
0 0
Ten inwestor, to chyba nie zna realiów tej okolicy.Tu zarżnięto złotą kurę,warszawskie wysypisko śmieci.
0 0
Niech płacą gminie marne 0,5% obrotów a nie "aż" 100 tys.
0 0
Jedno kasyno już wystarczy działa wieczorami na telefon i na hasło po przeciwnej stronie DPS-u.
Burmistrz chyba ma coś z tego bo w oknie jest jego podobizna.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz