Mieszkaniec: rowerzyści są prawdziwą plagą, jeżdżą jak chcą

25

PIASECZNO W mieście przybywa ścieżek rowerowych. Sporo tras dla cyklistów jest także w najbliższych okolicach Piaseczna. – Niestety, wielu rowerzystów świadomie lub przez niewiedzę łamie przepisy narażając innych uczestników ruchu oraz pieszych na niebezpieczeństwo – uważa pan Tadeusz, nasz czytelnik


– Mieszkam przy ulicy Puławskiej, wzdłuż której powstały niedawno ścieżki rowerowe – mówi mężczyzna. – To co tam każdego dnia widzę, przekracza czasem ludzkie wyobrażenie. Czerwoną ścieżką biegnącą w kierunku centrum Piaseczna często jeżdżą nie tylko motocykliści, ale także samochody. Co do rowerzystów, to część z nich, mimo obecności ścieżek, cały czas przemieszcza się po chodnikach. Ale najgorsza jest chyba młodzież. Ostatnio widziałem jak na jednym rowerze jechało troje nastolatków. To cud, że nie wylądowali pod kołami samochodu. Rowerzyści często nie przestrzegają zasad ruchu drogowego – jeżdżą po przejściach dla pieszych i między autami, chociaż obok mają ścieżkę.
Nasz rozmówca zastrzega, że podobnie jest także w innych miejscach. Jako przykład podaje Górki Szymona.
Tam to już w ogóle jest wolna amerykanka – dodaje. – Często wokół stawu dochodzi do regularnych wyścigów cyklistów. Piesi, w tym matki z dziećmi, muszą w takich sytuacjach czym prędzej schodzić ze ścieżek. Pytam się, gdzie są straż miejska i policja?
Strażnicy miejscy mówią, że często pouczają rowerzystów.
Jednak jak któryś z nich złamie przepis i rzuci się do ucieczki, jego zatrzymanie może być trudne – przyznaje jeden ze strażników. Ostatnio gmina wraz ze strażą miejską i policją prowadzą akcje uświadamiające rowerzystom, jak bezpiecznie poruszać się po wyznaczonych dla nich ścieżkach i drogach.
Wielu z nich jest zaskoczonych, gdy mówimy, że na chodniku to pieszy ma pierwszeństwo lub że jak dojeżdżają do przejścia, to należy zsiąść z roweru – dodaje zaprzyjaźniony strażnik.
Mniej pobłażliwa jest policja, która od początku roku skontrolowała 60 rowerzystów, a 28 z nich ukarała mandatami (za nieustąpienie pierwszeństwa, jazdę po chodniku, przejściu dla pieszych czy brak oświetlenia). – 23 rowerzystów było też nietrzeźwych – uzupełnia Magdalena Gąsowska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. – Teraz za jazdę rowerem po alkoholu można dostać mandat w wysokości nawet 2500 zł.

TW

25 KOMENTARZE

  1. Ścieżki które nigdzie nie prowadzą kończą się co chwila. Nie mogę przejechać przez Piaseczno gdyż nie ma takiej trasy ścieżki są ale systemu nie ma i tak muszę zjechać z drogi by wjechać na ścieżkę tylko dla tego bo ją ktoś tam zbudował przejechać 300 metrów i znów włączać się do ruchu na drodze bo ścieżka się skończyła. Artykuł powyżej napisany niedbale i stronniczy.

    • Zacznij od siebie. Czy zasiadasz z roweru by przejść przez przejście dla pieszych, czy po nim, jak większość () jedziesz? Przypomnę, że przez przejście z przyczyn oczywistych nie wolno przebiegać, a tym jest jazda na rowerze (z tego samego powodu)

  2. „Jednak jak któryś z nich złamie przepis i rzuci się do ucieczki, jego zatrzymanie może być trudne – przyznaje jeden ze strażników”.

    Kiedyś straż miejska jeździła po mieście na rowerach.
    Może czas do tego wrócić i skończą się problemy z doganianiem rowerzystów?

    • Winę ponosi przede wszystkim brak edukacji. Nauka jazdy nie może odbywać się jedynie w miasteczkach ruchu drogowego, ale przede wszystkim w warunkach normalnego ruchu drogowego. Widziałem to w Holandii, gdzie pierwszoklasiści w kamizelkach z numerami jeździli po mieście kontrolowani jedynie przez obserwujących ich nauczycieli. Niemal wszyscy zdawali egzamin, natomiast ci, którzy oblali, powtarzali następnego dnia. W efekcie niemal wszystkie dzieci w każdym wieku dojeżdżają samodzielnie do szkół na rowerach, a kierowcy są oswojeni z ogromnym ruchem rowerowym. I wszyscy się szanują.

  3. Nie trzeba zatrzymywać pedalarzy, wystarczy dać im tablice rejestracyjne. Skoro są uczestnikami ruchu na drogach publicznych powinni takie mieć. Jak również OC, badania techniczne i uprawnienia.

    • Bzdury. Piesi też powodują wypadki i więcej niż rowerzyści. Niech noszą tablice rejestracyjne i mają ważne przeglądy a jak przeglądu nie zaliczy to zakaz wychodzenia z domu.

    • Nie zesraj się! Od 25 lat jeżdżę na rowerze „ponad przeciętnie” Mam wykupione OC co nie raz Mi tylek uratowało. Ale z badaniami technicznymi to pojechałeś. Bierznik opony Ci przeszkadza że semislick? A może na spd Ci brakuje odblasku (mam na butach tyłku koszulce kasku okularach i „łańcuchu”). Do tego swiatlo biale z przodu i tylne czerwone. Teraz pokaż swój samochód za który placisz raty. Rdza już wlazla w progi? Żarówki trza kupic LED bo dobre H7 lub H4 kosztują. Jesli chodzi o uprawnienia, hmm Nie mam na, wsumie na wszystko mam.

    • A przy to nie uczestnik ruchu? Tablice na plecy? Oc ok ale Tablice🤪weź się puknij a jeśli już tablice tak jak sobie życzysz to ze sciezek rowerowych zrobić chodniki a rowerzyści na drogę, ciekawe czy będziesz taki wtedy zadowolony jak ciągle będziesz musiał jechać za jakimś rowerkiem i myśleć kiedy go wyprzedzic a on na swiatlach i tak zatrzyma się przed Tobą. Pomyśl nim coś napiszesz

  4. Każdy kto chce jeździć rowerem po drodze powinien nabyć do tego uprawnienia inaczej jest zagrożeniem dla siebie i innych. Przykład 1. ul. Kościuszki pani jedzie rowerem przy prawej krawędzi zbliża się do rozwidlenia przy krzyżu przy Biedronce i nagle bez żadnego znaku, bez obejrzenia się przecina dwa pasy bo będzie jechała w stronę starego cmentarza, od tragedii uratował ją tylko refleks kierowcy, któremu wjechała dosłownie przed maskę . Przykład 2 skrzyżowanie ul. Kilińskiego należy ustąpić skręcającym w i z Żeromskiego, jadę autem, obok pan rowerem po ścieżce, ja staję na znaku stop a pan rowerzysta jakby nie istniały przepisy ruchu drogowego nawet nie zwalniając nie rozglądając się przecina skrzyżowanie…. itd. itp..

  5. Dawniej nie było problemów w poruszaniu się rowerów i samochodów. Dopiero wmówienie rowerzystom przez decydentów, że są czymś lepszym spowodowało nieustanną wojnę. Rowerzyści nagminnie nie przestrzegają przepisów ruchu. Oczywiście kierowcy też mają spory wkład w kolizje. Jednak jest pewna różnica. bezmyślny rowerzysta zwykle kończy w szpitalu a kierowca samochodu raczej nie. Powinno się wprowadzić obowiązkowe OC dla rowerzystów i to dla ich dobra.
    Najbardziej jednak zadziwia mnie jeżdżenie rowerem po ulicach i wdychanie dla „zdrowia” spaliny.

  6. Ścieżki dla rowerów nie są dostosowane do jazdy rowerem. Raz, że piesi chodzą po nich jak chcą, co chwilę przeszkody na nich, krawężniki, czasem drzewa, zaparkowane auta, syf po wichurach, śnieg w zimie, którego nikt nie sprząta. Do tego układ ścieżek, które często się po chwili kończą, zmieniają strony drogi, brak przejazdów dla rowerów,

  7. Piesi to jeszcze większe święte krowy niż rowerzyści, na przykład dzisiaj pieszy przeszedł przez ścieżke rowerową nawet nie oglądając się za siebie, co jeszcze śmieszniejsze owa osoba była z dzieckiem, śmiechu warte jest takie zachowanie. Na koniec dodam, że nie jeżdże na rowerze od kilku lat dzieki czemu mogę obiektywnie patrzeć na sprawe 🙂

  8. Jak jechać po drodze rowerowej skoro jest ona niebezpieczna? Nie spełnia norm jako droga dla rowerów, każe rowerzyście skakać na rowerze by nie uszkodzić koła roweru co i tak niszczy rower. Brak świateł to efekt braku parkingów rowerowych A rowery są dosłownie rzucane po piwnicy bloku gdzie lampy zostają uszkodzone lub wyrwane , nikt nie widzinkto komu zniszczył oświetlenie, potem mało kogo stać by chodzić po serwisach i to pieszo z rowerem bo pisze tu o niezmotoryzowanych A nie riwerzystach zamożnych z samochodem jeżdżących dla frajdy.

  9. To nie rowerzyści jeżdżą jak chcą to ludzie chodzą jak święte krowy zadzwonić dzwonkiem żeby zeszli na bok to wiecznie pretensje mają a jak jest ścieżka rowerowa połączona z pieszymi to zawsze idą po stronie rowerzystów a nie po stronie pieszych

  10. Aby jeździć rower wystarczy poczucie równowagi, chęci i … poczucie bezkarności które bierze się z bezradności policji, braku wiedzy o ruchu drogowym i … wpajania tym osobom przez pseudoekologow że mają wszędzie bezwzględne pierszenstwo.
    Organizowanie przejazdów wieluset psedorowerzystow w obstawie policji tylko utrwala w nich przekazanie ze tak można jeździć. ( motocykliści też parady mają w obstawie Policji, tyle tylko ze … prawo jazdy mają).
    Przepisy są dot poruszania się rowerem też kretyńskie. Rząd poprawki już wnosił ale to dalej burdel ustawowy i w dużych miastach trzeba grubo się nagimnastykować aby jeździć zgodnie z przepisami.
    Najlepiej jest krytykować, a ja mam rozwiązania gotowe i dość proste.

  11. Rowerzyści powinni zdawać obowiązkowy egzamin na kartę rowerową, a jej brak powinien być traktowany jako jazdę bez uprawnień. Błędem jest łączenie prawa do jazdy rowerem z pełnoletnością lub prawem jazdy.

  12. Ścieżki rowerowe zaczynają się i kończą w polu. Rowerzyści nie mogą jeździć po chodnikach, a wielokrotnie to robią, nawet jeśli niema korków. Piesi niestety nie są chronieni, tak jak na jezdnię wchodzą przed maskę, tak wchodzą na ścieżkę, gdzie nie mogą się znajdować poza pasami. Natomiast kierowców powinno się pouczać, że nie tylko oni mogą być na jezdni i że rower może jechać szybciej.

  13. Oj Tadeusz, Tadeusz, wajchę przełóż…

    „Ale najgorsza jest chyba młodzież.”
    Najgorsze to są stare zgredy…

    Na rzeczonych Górkach Szymona same święte krowy. Idą całą szerokością ścieżki. Madki swoich bombelków w ogóle nie pilnują. Jest o teren publiczny i każdy ma do niego taki sam dostęp. Nikogo nic nie zwalnia z zachowania ostrożności i uwagi.

    Droga do cywilizacji jeszcze daleka, wiele czasu upłynie zanim święte krowy dostrzegą rowerzystów i uszanują, że ścieżki rowerowe są właśnie dla nich, a nie dla pieszych czy parkujących aut…

  14. Jeżdżę rowerem dość długo po Warszawie. Dojeżdżam do pracy. Ale dziwi mnie fakt że większość rowerzystów nawet nie wie że każde skrzyżowanie ścieżek rowerowych jest równorzędne. Czyli prawa strona ma pierwszeństwo .

  15. Cenzura na tej stronie istnieje – nie da się ukryć…

    Święte krowy, madki z bombelkami idące całą szerokością ścieżek pieszo-rowerowych oraz rowerowych… To jest główny problem… Ale tak to już jest jak zjedzie się słoikowo…

    Najgorszą zmorą dla rowerzystów są rodzinki z dziećmi, którzy nie wiedzą żeby trzymać się jednej strony oraz kierowcy notorycznie łamiący przepis o przepuszczaniu pieszych przeprowadzających rower przez pasy…

    Górki Szymona to już w ogóle nie ma co komentować, idą całą szerokością z pieskami, bombelkami…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię