Nie od dziś wiadomo, że dla ukochanej osoby można zrobić wiele. Jedni piszą wiersze, inni kupują kwiaty. 35-letni kierowca Volkswagena postanowił natomiast sprawdzić, jak szybko można dojechać po perfumy.
Na drodze ekspresowej S7 mężczyzna rozpędził swoje auto do 202 km/h. Jego pośpiech zauważyli jednak policjanci piaseczyńskiej drogówki, którzy szybko zakończyli tę ekspresową misję zakupową.
Zapytany o powód tak dynamicznej jazdy kierowca wyjaśnił, że spieszy się po perfumy dla żony. Trudno ocenić, czy chodziło o wyjątkową okazję, czy może o ratowanie małżeńskiej sytuacji kryzysowej, ale jedno jest pewne – zapach okazał się bardzo kosztowny.
Podczas kontroli wyszło na jaw, że szybka jazda nie jest dla 35-latka jednorazowym wybrykiem. Mężczyzna miał już na swoim koncie wcześniejsze przewinienia drogowe, dlatego za przekroczenie prędkości odpowiadał w warunkach recydywy.
Efekt? Mandat w wysokości 5000 złotych i 15 punktów karnych. Trudno powiedzieć, czy perfumy ostatecznie trafiły do żony, ale rachunek za ten zakup z pewnością na długo pozostanie w pamięci kierowcy.
Policjanci przypominają, że nawet najbardziej pilne sprawunki nie są warte ryzykowania życia swojego i innych uczestników ruchu. W końcu najcenniejszym prezentem, jaki można przywieźć do domu, jest bezpieczny powrót.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz