Mira Walczykowska opowiedziała tego wieczoru, między innymi, o tym jak powstała Kolonia Artystyczna. Ta prywatna galeria, celująca w wiele wydarzeń o charakterze niekomercyjnym, od samego początku miała opierać się na prywatnych kontaktach bohaterki spotkania z artystami - zarówno tymi mniej znanymi, jak i takimi osobistościami w świecie sztuki jak Józef Wilkoń, Wojciech Fangor czy Edward Dwurnik.- Praca w Kolonii to dla mnie wielkie wyróżnienie i wielka satysfakcja - przyznała Mira Walczykowska. - Dzięki niej poznałam wielu wspaniałych ludzi, a część z nich udało mi się zarazić pasją do sztuki, bo odwiedzają oni Kolonię regularnie.W ciągu sześciu i pół roku działalności galerii odbyło się tam około 80 wydarzeń - wystaw, koncertów i spotkań (autorskich czy filmowych). Mira Walczykowska zdradziła również wszystkim przybyłym różne ciekawostki z życia znanych sobie artystów. Podkreślała przede wszystkim ich niezwykłą (niekiedy wręcz tytaniczną - jak w przypadku Józefa Wilkonia czy Edwarda Dwurnika) pracowitość.- Nie spotkałam artysty z prawdziwego zdarzenia, który - oprócz talentu - nie byłby przy tym człowiekiem szalenie pracowitym - podkreśliła właścicielka Kolonii Artystycznej.
Mira Walczykowska zajmowała się również w przeszłości ochroną zabytków - między innymi ich ewidencją w Prażmowie. Wspomniała też o swojej działalności społecznej na terenie Zalesia Dolnego.
- Dwadzieścia lat temu zostałam, zupełnie przypadkowo, wciągnięta przez znajomych ludzi do Towarzystwa Przyjaciół Zalesia Dolnego - wspominała. - Wtedy Zalesie było bardzo zagrożone, bo tworzony nowy plan, w którym przewidywano, między innymi, podział działek na tysiącmetrowe i inne dziwne i straszne rzeczy, od których to miejsce straciłoby kompletnie swój charakter. Dodatkowo był pomysł zabudowy Górek Szymona.
Mira Walczykowska stwierdziła, że przez te dwadzieścia lat bardzo wiele zrobiono dla Zalesia.- Gdyby nie ogromne zaangażowanie członków stowarzyszenia i nacisk medialny, to chyba by się nie udało - podkreśliła. - To jest incydentalny przypadek w skali Polski, gdzie po wydaniu pozwolenia na budowę, pomimo tego że było wydane z rażącym naruszeniem przepisów prawa, udało się doprowadzić do takiej sytuacji, że w końcu właściciele sprzedali to gminie. Dzisiaj plan Zalesia mamy bardzo dobry, a gmina zrewitalizowała Górki Szymona.Dzięki Towarzystwu Przyjaciół Zalesia Dolnego zaczęły się również ukazywać publikacje dotyczące tego miejsca i osób z nim związanych oraz odbyło się dziesięć edycji festiwalu Otwarte Ogrody. Wprawdzie ogrody nie zostały otwarte w zeszłym roku, ale w tym - tuż po wakacjach - powrócą w zmienionej formule.Ostatnie spotkanie z cyklu "Kobiece Piaseczno" odbędzie się Klubie Seniora przy ulicy Dworcowej 9 w środę 22 maja. Tym razem gościem będzie Małgorzata Ostrowska-Królikowska - znana i lubiona aktorka telewizyjna, teatralna i filmowa. Początek o godzinie 19. Wstęp wolny.
Grzegorz Tylec
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz