Zamknij
WAŻNE

Mieszkańcy alarmują: „Chodniki i parkingi są oblodzone”

. 03:42, 20.01.2026 Aktualizacja: 03:47, 20.01.2026
Skomentuj

PIASECZNO Oblodzone chodniki i miejsca postojowe w Piasecznie stwarzają realne zagrożenie dla pieszych.  Czy dojdzie do kolejnego nieszczęścia?

Do naszej redakcji zgłosiła się czytelniczka, która opisała niebezpieczne zdarzenie na jednym z płatnych parkingów w centrum miasta. Jak relacjonuje, po zaparkowaniu samochodu podeszła do parkometru, by wykupić bilet, i przewróciła się na śliskiej, nieodśnieżonej i nieposypanej nawierzchni tuż przed urządzeniem.

– Chodniki i dojścia do parkometrów pokrywała warstwa lodu. Było bardzo ślisko i niebezpiecznie – podkreśla mieszkanka, dodając, że podobna sytuacja panuje w wielu miejscach w Piasecznie. Czytelniczka przekazała także zdjęcia dokumentujące oblodzenie w innych częściach miasta.

Sprawa budzi pytania o odpowiedzialność zarządcy. W tym przypadku chodzi o parking płatny, z którego miasto pobiera opłaty. Czy w takiej sytuacji zarządca nie powinien zadbać o bezpieczeństwo użytkowników – zwłaszcza w rejonach newralgicznych, takich jak dojścia do parkometrów? 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami utrzymanie nawierzchni w należytym stanie, w tym odśnieżanie i usuwanie śliskości, spoczywa na właścicielu lub zarządcy terenu.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że oblodzone ciągi piesze to szczególne zagrożenie dla osób starszych. – Strach pomyśleć, jak radzą sobie seniorzy – mówi nasza czytelniczka. Upadek na lodzie może skończyć się poważnymi urazami, a zimowe warunki wymagają szybkiej i systematycznej reakcji służb.

Warto przypomnieć o dwóch dramatycznych zdarzeniach, do których doszło jednego dnia w naszym mieście i które były tragicznym skutkiem nieodśnieżonych chodników.

15 grudnia 2022 roku nasza czytelniczka, przechodząc przez nieodśnieżone przejście dla pieszych na ul. Ludowej, przewróciła się w wyjątkowo niefortunny sposób. Upadek zakończył się poważnymi obrażeniami. Kobieta doznała złamania kości łonowej, kulszowej oraz panewki. Przez sześć tygodni była całkowicie unieruchomiona, a skutki wypadku odczuwa przez wiele miesięcy. 

Tego samego dnia na ul. Fabrycznej doszło do jeszcze tragiczniejszego zdarzenia. 68-letni mężczyzna potknął się na nieodśnieżonym chodniku, stracił równowagę i uderzył głową w zaparkowany samochód. Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń zmarł.

Oba te wypadki są bolesnym przypomnieniem, jak groźne mogą być zimowe zaniedbania i jak poważne konsekwencje może nieść brak właściwego utrzymania chodników.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%