Część rodziców i mieszkańców wyrażała rozczarowanie decyzją, wskazując, że w tak trudnych warunkach pogodowych możliwe byłoby przejście na naukę zdalną, przynajmniej na jeden dzień. Zwracano uwagę na bezpieczeństwo dzieci, szczególnie tych, które wcześnie rano samodzielnie docierają do szkół lub muszą czekać na przystankach autobusowych przy niskich temperaturach.
W odpowiedziach przypominano jednak, że obowiązujące przepisy jasno regulują możliwość zawieszenia zajęć. Zgodnie z rozporządzeniem, dyrektor szkoły może wystąpić do organu prowadzącego o zawieszenie zajęć, jeśli temperatura zewnętrzna mierzona o godzinie 21.00 przez dwa kolejne dni wynosi minus 15 stopni Celsjusza lub mniej. Podkreślano również, że pierwszy dzień po feriach zimowych nie jest najlepszym momentem na wprowadzanie zmian organizacyjnych, zwłaszcza z punktu widzenia rodziców.
Wielu komentujących broniło decyzji o normalnym funkcjonowaniu szkół, argumentując, że zima i niskie temperatury są naturalną częścią klimatu, a odpowiednio ogrzewane budynki szkolne zapewniają bezpieczne warunki do nauki. Pojawiały się także głosy krytyczne wobec – jak to określano – nadmiernego „niańczenia” dzieci i przyzwyczajania ich do nauki zdalnej.
Nie zabrakło jednak pytań o realne warunki w placówkach oświatowych. Część osób obawiała się niedogrzanych sal lekcyjnych i przypominała sytuacje z poprzednich lat, gdy uczniowie musieli przebywać na zajęciach w kurtkach. Wiceburmistrz Hanna Kułakowska-Michalak zapewniła, że do urzędu nie docierają sygnały o problemach z ogrzewaniem, a w razie ich pojawienia się władze Piaseczna będą reagować.
W dyskusji poruszono również kwestię szkół ponadpodstawowych, zaznaczając, że decyzje dotyczące liceów i techników należą do kompetencji władz powiatowych, a nie gminnych.
Choć stanowiska mieszkańców pozostają podzielone, jedno jest pewne – temat bezpieczeństwa dzieci, warunków nauki oraz granic odpowiedzialności między rodzicami, dyrektorami szkół i samorządem wciąż budzi duże emocje, zwłaszcza w obliczu ekstremalnych warunków pogodowych.
5 1
Czy to normalne, że w zimie jest zimno?
1 6
Myślę, że uczniowie szkół ponadpodstawowych powinni przejść na te 3 dni na zdalne nauczanie, dojeżdżają do szkoły często do większych miast, marzną na przystanku i najczęściej nie mają ciepłych ubrań. "Maluszka" rodzic zawiezie do szkoły, tam ma obiad i świetlicę, da radę.
8 0
Dojeżdżałem 3 lata do liceum oraz później przez 5 lat na studia, dojazd ~35 km w jedną stronę, czas dojazdu ~1h. Pamietam mrozy podobne do obecnych gdy byłem w liceum, wszyscy dojeżdżający pojawili się wtedy w szkole (niektórzy mieli jeszcze dalej niż ja), nie dotarła do szkoły natomiast większość kolegów mieszkających w mieście w którym była szkoła :) nie dramatyzujmy. Parę dni mrozów i już trzebaby dzieci chować w domach. Sam teraz mam małe dziecko i pomimo takich mrozów spacer 40-60 minut jest obowiązkową pozycją dnia
6 0
A jak była by zima prawdziwa Polska gdzie mróz od listopada do lutego -20 to co szkoły były by też zamknięte?
Kiedyś tak było i każdy chodził pieszo do szkoły często przez pola na wsiach i było ok.
Teraz bidulki marzną, a po szkole chodzą przy -15 bez czapek nawet bo wstyd założyć przed kolegami, ale do szkoły to zimno....:):):):)
5 0
Na telefon z górnej półki rodzica stać a na ciepłą odzież zimową już nie? Czas poukładac sobie w głowie priorytety
5 1
Bez względu na to, jaką decyzję podjęłaby gmina ktoś będzie niezadowolony. Nie zamknęli, dzieci marzną. Zamknęli, szturm rodziców co zrobić z bąbelkami. Społeczeństwo nastawione na narzekanie. A przecież to tylko zima
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz