W swoim wpisie Stanowski napisał, że jego żona miała obawiać się wejścia do mieszkania, w którym doszło do włamania, i sugerował, że dyżurny miał odpowiedzieć: „Pewnie by Pani chciała.” Wpis został szeroko udostępniony w mediach społecznościowych, wywołując liczne komentarze internautów.
Policja w Piasecznie stanowczo podkreśla, że zgłoszenie nie było bagatelizowane. -Zgłoszenie jest przyjęte, a policjanci wykonują czynności procesowe mające na celu pozyskanie materiału dowodowego i ustalenie tożsamości sprawców przestępstwa – informuje rzecznik komendy.
Jednocześnie funkcjonariusze wyjaśniają, że w swoim wpisie Stanowski dopuścił się manipulacji, sugerując, iż dyżurny miał użyć w rozmowie słów „Pewnie by Pani chciała.” Takie słowa nie padły – zostało to potwierdzone poprzez odsłuch całego zgłoszenia.

Policja zaznacza również, że czas przyjazdu patrolu mógł zostać wydłużony z powodu pilnej interwencji związanej z zagrożeniem życia innej osoby.
- To ta interwencja z priorytetem "Pilne" musiała zostać obsłużona jako pierwsza, co wydaje się w pełni zrozumiałe – czytamy w komunikacie. Mimo to, zgłoszenie włamania było realizowane w możliwie najkrótszym czasie.
Stanowski, w odpowiedzi na komentarze dotyczące jego wpisu, podtrzymał swoją krytykę działań komendy, określając sytuację jako „totalną patologię” i wyrażając zaniepokojenie stylem obsługi zgłoszeń przez policję.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz