Sprawa parkingu sięga 2021 roku, kiedy rozpoczęto ustalanie, czy dla inwestycji wydano pozwolenie na budowę lub dokonano zgłoszenia. Jak ustalono, żadna dokumentacja, która potwierdzałaby realizacje inwestycji nie została odnaleziona. W trakcie kontroli przeprowadzonej w maju 2022 roku potwierdzono istnienie parkingu wykonanego z betonowych płyt ażurowych. Obiekt o powierzchni ponad 700 metrów kwadratowych mógł pomieścić około 50 samochodów i był faktycznie użytkowany przez mieszkańców.
Parking to nie „utwardzenie terenu”
Kluczowe w sprawie okazało się zakwalifikowanie inwestycji. Choć na pierwszy rzut oka mogła ona wyglądać jak zwykłe utwardzenie gruntu, organ nadzoru uznał, że pełni funkcję samodzielnego parkingu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, takie obiekty – szczególnie umożliwiające parkowanie większej liczby pojazdów – wymagają uzyskania pozwolenia na budowę. Brak wyznaczonych miejsc postojowych nie zmienia tej oceny, jeśli cały teren służy parkowaniu.
Była szansa na legalizację
Właściciel terenu, którym jest gmina Piaseczno został poinformowany o możliwości zalegalizowania inwestycji. Procedura ta wymagała złożenia odpowiedniego wniosku w ciągu 30 dni oraz uiszczenia opłaty legalizacyjnej. Z tej możliwości jednak gmina nie skorzystała w wyznaczonym terminie. W takiej sytuacji przepisy jednoznacznie zobowiązują organ do wydania decyzji o rozbiórce.
Decyzja utrzymana w mocy
Gmina odwołała się od decyzji nakazującej rozbiórkę, jednak organ drugiej instancji nie znalazł podstaw do jej uchylenia. W ocenie urzędników rozstrzygnięcie było zgodne z prawem i wynikało wprost z obowiązujących przepisów. Podkreślono, że w przypadku braku wniosku o legalizację decyzja o rozbiórce ma charakter obligatoryjny – organ nie ma w tej kwestii swobody.
Długie postępowanie, ale bez wpływu na wynik
W toku sprawy zwrócono uwagę na znaczące opóźnienia w postępowaniu – od jego wszczęcia do wydania kluczowego postanowienia minęło ponad trzy i pół roku. Mimo to uznano, że nie miało to wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie, ponieważ stan faktyczny i prawny sprawy został prawidłowo ustalony.
Co dalej?
Decyzja jest ostateczna w postępowaniu administracyjnym. Stronom przysługuje jeszcze możliwość złożenia skargi do sądu administracyjnego. Jeśli jednak rozstrzygnięcie zostanie utrzymane, parking przy ul. Kniaziewicza będzie musiał zniknąć, a teren wróci do stanu sprzed realizacji inwestycji. Co dalej z parkingiem? O to zapytaliśmy gminę Piaseczno.
- Niektóre gminne działki były już nawet od początku lat 2000 wykorzystywane przez kierowców jako parkingi – informuje rzeczniczka urzędu miasta Piaseczno Joanna Ferlian-Tchórzewska. - A ponieważ ich nawierzchnia pozostawiała sporo do życzenia, to kilka lat temu zostały utwardzone ekokratami. PINB uznał, że to podpada pod „budowę” a co za tym idzie wymagało pozwolenia i nakazał rozbiórkę. Gmina Piaseczno się od tej decyzji odwołała, ale WINB decyzję podtrzymał. Parking przy Kniaziewicza znajduje się na liście tych, które mają w niedalekiej przyszłości zostać przebudowane. W tej konkretnie lokalizacji jest to powiązane z planem budowy równocześnie miejsca schronienia. Projektowanie planujemy rozpocząć jeszcze w tym roku – zapowiada urzędniczka.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz