Los sprawił, że o tym kto zajmie na koniec pierwsze miejsce w tabeli miał zdecydować ostatni mecz pomiędzy dwiema najlepszymi ekipami. A jako że pierwsze spotkanie w Kozienicach zakończyło się remisem (5:5), Piaseczno interesowało w tej konfrontancji jedynie zwycięstwo. Gospodarze zadbali przy tym o odpowiednią oprawę wydarzenia, oferując, między innymi, darmowe lody i pizzę dla kibiców, których stawiło się na trybunach kilkuset. Gorący doping miejscowych fanów z pewnością pomógł Returnowi w grze.
Niedzielny mecz już od samego początku stał na bardzo wysokim poziomie. Piasecznianie rozpoczęli go zresztą najlepiej jak mogli, bo od pewnych zwycięstw dwójki liderów - Anastasiosa Riniotisa i Jakuba Kuźmicza. Następnie Feliks Gulan musiał uznać wyższość w tie-breaku Mikołaja Szalińskiego, a Michał Galas w piątej partii pokonał Damiana Rybaka, Znakomicie zagrały też pary deblowe, a triumf Returnu przypieczętował Jakub Kuźmicz wygrywając 3:0 z Damianem Rybakiem. W kolejnych partiach punkty dla Returnu zdobyli jeszcze Riniotis i Gulan, a cały mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 8:2 dla UKS Return.
To jednak jeszcze nie koniec pingpongowych emocji. Już w najbliższą niedzielę 10 maja nasi zawodnicy zagrają bowiem w finale Drużynowego Pucharu Polski, gdzie zmierzą się z drużynami z Rzeszowa, Zielonej Góry i Torunia. Turniej zostanie rozegrany w Piasecznie przy ulicy Sikorskiego 20. Mecze półfinałowe rozpoczną się o godzinie 12, a finał zaplanowano na 17. Pod koniec maja UKS Return rozegra z kolei mecze barażowe o awans do pierwszej ligi z drużyną MKSTS Gród Posadów (24 maja – w Posadowie, 31 maja w Piasecznie, oba rozpoczną się o godzinie 17).
Tyl.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz