Wszystko zaczęło się po godzinie 16. Kierowca WPI Taxi zauważył na ulicach Piaseczna czarnego Volkswagena bez tablic rejestracyjnych. Samochód był dodatkowo poklejony taśmą, co od razu wzbudziło podejrzenia.
Jak wynikało z wcześniejszych informacji, auto miało być widziane podczas niepokojącego incydentu na stacji BP w Górze Kalwarii. Dwóch mężczyzn zatankowało pojazd i — według świadków — nie zapłacili za paliwo, tłumacząc, że pomagają dzieciom z domów dziecka.
Kierowca taksówki nie zamierzał biernie przyglądać się sytuacji. Zachował zimną krew, ruszył za Volkswagenem i natychmiast zawiadomił Policję. Funkcjonariusze szybko namierzyli pojazd i zatrzymali go do kontroli drogowej w Piasecznie na ul. Kościuszki.
Podczas interwencji policjanci spisali dane kierowcy oraz zatrzymali dowód rejestracyjny auta. Powód? Fatalny stan techniczny pojazdu i liczne uszkodzenia. Volkswagen nie powinien poruszać się po drogach.
Na tym jednak cała historia się nie zakończyła. Gdy kierowca Volkswagena odjeżdżał z miejsca kontroli, doszło do zaskakującego incydentu — pojazd stoczył się i uderzył w samochód świadka, który wcześniej zgłosił sprawę Policji.
Na miejscu spisano oświadczenie, a uczestnicy zdarzenia rozjechali się. Cała sytuacja wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców.
Postawa kierowcy WPI Taxi Piaseczno spotkała się z uznaniem mieszkańców. Dzięki jego reakcji Policja mogła szybko skontrolować podejrzany pojazd i wyeliminować z ruchu samochód w złym stanie technicznym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz