- Karolina jest naszą klientką - mówi Aneta Słomka z fryzjersko-kosmetycznego studia Atena - Gdy zaproponowała udział w akcji, nie zawahałam się by pomóc. Lubię włączać się w tego typu inicjatywy. Pomagamy też starszym osobom, strzygliśmy również dzieci ze szkoły w Łbiskach. 
- Trochę... - uśmiecha się dziewczynka. - Ale chyba raczej nie! - dodaje pewniej.
- Włosy zapuszczam od trzech lat - mówi 10-letnia Roksana. - Raz miałam krótsze, gdy bawiłam się we fryzjera i sobie krzywo podcięłam. Tata wtedy zabrał mnie do fryzjera, które je skrócił i podrównał.
- A ja długie włosy noszę od zawsze - dodaje 9,5 -letnia Magda.
- Włosy muszą być upięte w warkocz i dopiero później odcięte - poinstruowała Karolina. - Minimalna długość jaką można przekazać fundacji to 25 cm.
Fryzjerki przystąpiły do pracy, a uśmiech z twarzy dziewczynek nie znikał. Ich włosy zostały wyczesane, upięte w kilka warkoczyków, a następnie ścięte.
Czynny udział w akcji postanowiła wziąć także jedna z nauczycielek - Hanna Sierant, która przed odejściem na emeryturą pełniła funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej w Zalesiu Górnym.
- Zawsze nosiłam krótkie włosy, ale dwa lata temu specjalnie postanowiłam je zapuścić by ściąć i wesprzeć działania fundacji - mówi nauczycielka.
Gdy fryzjerki zakończyły pracę na stoliczku spoczął pokaźny stosik warkoczyków. Żadna z dziewczynek nie żałowała swojej decyzji. Wsparcie szlachetnej akcji było warte kilku lat zapuszczania włosów, a po zmianie fryzury żadna z dziewczynek nie straciła swojego dziewczęcego uroku.Adam Braciszewski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz