Społeczeństwo

Zamknij

Uczennice wsparły kobiety chore na raka

11:49, 14.06.2017 Aktualizacja: 22:27, 14.10.2025
Skomentuj Uczennice wsparły kobiety chore na raka
PIASECZNO W Zespole Szkół w Zalesiu Górnym uczennice włączyły się w akcję fundacji Rak `n` Roll, pozyskującej włosy do produkcji naturalnych peruk przeznaczonych dla kobiet po chemioterapii
- Gdy sama ścinałam włosy zastanawiałam się co z nimi zrobić - mówi Karolina Koprowska, uczennica gimnazjum i inicjatorka akcji. - Wtedy natrafiłam na fundację Rak `n` Roll, która zbiera włosy na naturalne peruki dla kobiet chorych na raka. Wpadłam na pomysł by w działania fundacji włączyć szkołę, pani dyrektor się zgodziła i w ubiegłym roku przeprowadziliśmy pierwszą edycję akcji. Wówczas wzięło w niej udział 12 dziewcząt.

- Karolina jest naszą klientką - mówi Aneta Słomka z fryzjersko-kosmetycznego studia Atena - Gdy zaproponowała udział w akcji, nie zawahałam się by pomóc. Lubię włączać się w tego typu inicjatywy. Pomagamy też starszym osobom, strzygliśmy również dzieci ze szkoły w Łbiskach. 

Dyrektor ZSP w Zalesiu Górnym Marta Blauth, Magda Kukiełka, Marysia Kwiatkowska, Karolina Koprowska (inicjatorka akcji), Jagoda Wichowska" loading="lazy">- Nie boisz się, że będziesz żałować? - zapytaliśmy 9-letnią Jadzię, która jako jedna z pierwszych zasiadła do obcięcia włosów.

- Trochę... - uśmiecha się dziewczynka. - Ale chyba raczej nie! - dodaje pewniej.

- Włosy zapuszczam od trzech lat - mówi 10-letnia Roksana. - Raz miałam krótsze, gdy bawiłam się we fryzjera i sobie krzywo podcięłam. Tata wtedy zabrał mnie do fryzjera, które je skrócił i podrównał.

- A ja długie włosy noszę od zawsze - dodaje 9,5 -letnia Magda.

- Włosy muszą być upięte w warkocz i dopiero później odcięte - poinstruowała Karolina. - Minimalna długość jaką można przekazać fundacji to 25 cm.

Fryzjerki przystąpiły do pracy, a uśmiech z twarzy dziewczynek nie znikał. Ich włosy zostały wyczesane, upięte w kilka warkoczyków, a następnie ścięte.

Czynny udział w akcji postanowiła wziąć także jedna z nauczycielek - Hanna Sierant, która przed odejściem na emeryturą pełniła funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej w Zalesiu Górnym.

- Zawsze nosiłam krótkie włosy, ale dwa lata temu specjalnie postanowiłam je zapuścić by ściąć i wesprzeć działania fundacji - mówi nauczycielka.

Gdy fryzjerki zakończyły pracę na stoliczku spoczął pokaźny stosik warkoczyków. Żadna z dziewczynek nie żałowała swojej decyzji. Wsparcie szlachetnej akcji było warte kilku lat zapuszczania włosów, a po zmianie fryzury żadna z dziewczynek nie straciła swojego dziewczęcego uroku.Adam Braciszewski

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%