Zaczęły się pożary traw. „Stara polska tradycja” nie umiera

1

POWIAT W tym roku pierwszy pożar traw strażacy gasili już 24 lutego w Baniosze. Do tej pory doszło do 9 takich zdarzeń, jednak nikt nie ma złudzeń, że wkrótce będzie ich znacznie więcej


W 2018 roku na terenie powiatu piaseczyńskiego strażacy do pożarów traw wzywani byli 303 razy, w roku 2019 odnotowano 573 takich zdarzeń, zaś w 2020 – 509.
Każdy rok jest nieco inny, na liczbę pożarów ma wpływ m.in. to, czy sucha czy mokra jest wiosna – mówi mł. bryg. Łukasz Darmofalski, rzecznik Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie. – Pierwsze podpalenia zaczynają się przeważnie jak tylko stopnieje śnieg, do ostatnich wyjeżdżamy w kwietniu.
Najwięcej pożarów od lat jest w tych samych rejonach, a więc na terenie gmin Góra Kalwaria (głównie w Baniosze) i Konstancin-Jeziorna. Ich liczba cały czas utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie, mimo że w przestrzeni publicznej jest sporo kampanii, uświadamiających rolnikom, że wypalanie nieużytków nie tylko jest niebezpieczne (co roku ginie z tego powodu kilka osób), ale też zaburza naturalną równowagę biologiczną. Osoby uprawiające ten sprzeczny z ekologią proceder są dziś na cenzurowanym, a na ich działania nie ma przyzwolenia społecznego.

CZYTAJ TAKŻE:  Oskarżeni o wzniecanie pożarów strażacy niewinni! Łąki podpalał ktoś inny

TW

1 KOMENTARZ

  1. Dopóki kary za straty w środowisku przyrodniczym będą małe, a ich dawanie przez sądy i egzekwowanie tak słabe jak dotychczas, nikt z bezmyślnych , którzy to robią, nie przestanie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię