
- Pomysł na KaBeR podsunęło mi życie - mówi Jacek Gajda, jeden z twórców nowej dyscypliny sportowej, która narodziła się w Piasecznie. - Mój pies zmuszał mnie do aktywności na świeżym powietrzu. Najpierw razem biegaliśmy, później zabierałem go na przejażdżki rowerowe, do tego doszło moje kolejne hobby - kajakarstwo. I tak narodził się KaBer.

Grupka osób zaczęła spotykać się na regularnych treningach, chętnych do aktywności przybywało i w ubiegłym roku zorganizowano pierwszą edycję trójboju drużynowego. Przewiduje on kajakowanie (1500 m), bieg z psem (4300 m) oraz jazdę na rowerze z psem (5400 m).
- W każdej drużynie musi być przynajmniej jedna kobieta oraz dwa psy, tak by nie obciążać zwierząt dwoma konkurencjami - mówi Jacek Gajda.
Swoim ogromnym doświadczeniem z amatorami KaBeRa dzieli się Stefan Wnorowski, trzykrotny mistrz polski w bieganiu z psem.
- Takie bieganie wymaga wielu treningów i właściwego przygotowania czworonoga - tłumaczy Stefan Wnorowski. - Pies potrafi wytrącić z równowagi, ale daje też wsparcie. A gdy biegamy z nim na uprzęży zamocowanej na wysokości pasa, podnosi się środek ciężkości i uczymy się poprawnej postawy i techniki biegania.
Dla Bogumiła Latosa przygoda z KaBeR-em zaczęła się, gdy adoptował wyżła.
- Gdy pies dorósł zacząłem zastanawiać się co z nim robić, bo on bardzo potrzebował ruchu - wspomina.
Druga edycja trójboju odbędzie się 24 września w godz. 9 -16.30 w Zalesiu Górnym. Chętni mogą zapisywać się do 20 września. Tym razem będzie można startować drużynowo lub indywidualnie.
W sztafecie "KaBeR Dog - trójbój drużynowy z psami" musi być no najmniej jedna kobieta oraz dwa psy (jeden towarzyszący biegaczowi, drugi rowerzyście). Pies musi ważyć co najmniej 12 kg. Wygrywa ta drużyna, która najszybciej pokona trasę kajakiem, biegnąc z psem i jadąc rowerem z psem.

W kategorii "KaBeR Race - trójbój drużynowy" rywalizacja sztafetowa odbywa się bez psów. W kategorii solo zawodnicy konkurują indywidualnie bez psów, na tych samych dystansach co drużyny (kajak 1500 m, bieg 4500 m, rower 5400).
W Zalesiu Górnym grupka pasjonatów nowego sportu spotyka się regularnie.
- Zapewniamy warunki do profesjonalnego treningu, stwarzającego możliwości osiągania imponujących wyników sportowych - mówi Stefan Wnorowski, który biegnie ze swoim psem z prędkością 32 km/h, a rowerem ze swoim czworonogiem osiąga prędkość 44,4 km/h. - Ale podejście osób, które uczestniczą w naszych spotkaniach jest różne. Niektórzy mają mniejsze zacięcie sportowe, ale kochają ruch, kontakt z przyrodą i zabawę ze swoimi psami. Tym, którzy nie mają psów a chcą spróbować swoich sił w biegu czy jeździe na rowerze z czworonogiem, użyczamy własnych pupilów.

- Stawiamy na radosną aktywność i integrację - dodaje Jacek Gajda. - Chcemy budować społeczność aktywnych ludzi. A jeśli się ma psa to aktywność pożądana jest przez cały rok, bez względu na pogodę. KaBeR to nie tylko sport, to także zabawa i rekreacja, a treningi zawsze dostosowujemy do indywidualnych możliwości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz