Przebodźcowanie to nieprzyjemny stan przeciążenia układu nerwowego. Informacje, dźwięki, presja czasu, ekrany, głośne rozmowy, muzyka, hałas, intensywne światło – wszystko to sprawia, że nasz umysł i ciało wysiadają i czujesz gwałtowne osłabienie.
Od zwykłego zmęczenia różni się tym, że nie zawsze ustępuje po śnie czy krótkiej regeneracji. Przebodźcowanie może utrzymywać się dłużej, nawet po ciężkim dniu i pozornie dobrze przespanej nocy.
Masz problemy z koncentracją, odczuwasz drażliwość, irytują Cię dźwięki, światła, masz wrażenie, że ciągle czuwasz i nie możesz zasnąć? To właśnie przebodźcowanie!
Odpoczynek nie oznacza po prostu leżenia, szczególnie gdy postanawiasz podczas relaksu scrollować wiadomości na telefonie, bawić się tabletem czy nawet bezrefleksyjnie oglądać telewizję. Ekrany mogą dokładać Ci bowiem kolejnych bodźców, więc jest to relaks wyłącznie pozorny.
Liczy się odpoczynek w ciszy lub w towarzystwie łagodnej muzyki, a jeśli chcesz podejmować wysiłek intelektualny – lepiej poczytać tradycyjną książkę lub użyć czytnika, który nie emituje niebieskiego światła.
Chroniczny brak jakościowego odpoczynku szybko odbija się na zdrowiu. Czujesz ciągłe zmęczenie, bo poziom kortyzolu nie spada, a Ty ciągle jesteś w trybie walcz lub uciekaj, często nawet tuż po wstaniu z łóżka.
Pogarsza się nastrój, funkcje poznawcze, spada Twoja koncentracja, znikają chęci do życia i motywacja do działania. Wszystko to może zniwelować prawdziwy relaks – moment, w którym czujesz, że odpoczywasz, a nie po prostu bezczynnie leżysz.
Niektórym przydaje się recepta na marihuanę medyczną czy stosowanie innych naturalnych środków, których celem jest pomoc w osiągnięciu stanu relaksu. Inni wolą aktywny odpoczynek, czyli uprawianie wysiłku fizycznego, należy jednak pamiętać, że musi być odpowiednio lekki, a po fakcie musisz dać sobie czas na spokojną regenerację.
Ogranicz liczbę bodźców jednocześnie, to znaczy nie korzystaj z telefonu przy włączonym telewizorze i podczas rozmów z domownikami, spróbuj skupiać się na jednym zadaniu naraz – bez multitaskingu, który potrafi przeciążyć układ nerwowy bardzo szybko.
Wyznacz sobie stałe pory odpoczynku bez ekranów i ich przestrzegaj – na przykład dwie, trzy godziny przed pójściem spać. Dobrą formą resetu sensorycznego jest także kontakt z naturą, a wystarczy kilkanaście minut spaceru po parku czy lesie, by szybko odczuć, jak Twój poziom stresu spada.
Ważne jest też, by nauczyć się rozpoznawać moment, w którym organizm mówi dość i natychmiast ograniczyć ilość przyjmowanych bodźców właśnie w takiej chwili!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz