Z końcem 2025 roku z mapy Piaseczna znika jedno z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych miejsc związanych z kulturą. 31 grudnia swoją działalność zakończyła księgarnia „Bzyk”, która przez ponad 34 lata była ważnym punktem na lokalnej mapie księgarskiej i muzycznej.
Historia „Bzyka” rozpoczęła się we wrześniu 1991 roku przy ulicy Sierakowskiego. W 2000 roku księgarnia przeniosła się na róg ulic Warszawskiej i Chyliczkowskiej, gdzie funkcjonowała aż do końca. Początkowo była to księgarnia muzyczna – obok książek oferowała kasety magnetofonowe i płyty CD, przede wszystkim z klasyką rocka, muzyką metalową, nagraniami polskich zespołów oraz przeżywającym wówczas rozkwit grungem. Zmiany technologiczne sprawiły, że z czasem kasety i płyty ustąpiły miejsca wyłącznie ofercie książkowej, która towarzyszyła „Bzykowi” do samego końca.
Księgarnia była jednak czymś znacznie więcej niż tylko punktem sprzedaży. Jej właściciele – Maria Mucha, Jacek Uchmanowicz, Teresa Uchmanowicz i Zbigniew Mucha – przez lata aktywnie włączali się w życie kulturalne miasta. Prowadzili działalność wydawniczą, m.in. dotyczącą historii Piaseczna, wspierali lokalnych artystów, poetów, pisarzy i muzyków, organizowali spotkania autorskie oraz współpracowali z Centrum Kultury w Piasecznie, lokalnymi fundacjami, przedszkolami i szkołami.
Przez „Bzyka” przewinęło się wiele znanych postaci ze świata filmu, teatru, kabaretu, telewizji i estrady. Najważniejsi byli jednak stali bywalcy – fani muzyki lat 90. oraz wierni miłośnicy książek, którzy przez lata wracali do księgarni i pozostali z nią do samego końca. Właściciele podkreślają również dobrą współpracę z Radą Miejską i kolejnymi burmistrzami Piaseczna oraz życzliwe relacje z lokalnymi mediami. Szczególne miejsce we wspomnieniach zajmuje nieistniejąca już gazeta „Co i Jak”, prowadzona przez Magdalenę Woźniak i Barbarę Stasiak, w której „Bzyk” miał stałą, imienną rubrykę. Relacje z wydarzeń organizowanych przez księgarnię regularnie pojawiały się także na łamach „Kuriera Południowego” oraz dzięki zaangażowaniu Kamila Staniszka.
– „W dobrych zawodach wzięliśmy udział, do mety dobiegliśmy” – piszą właściciele w pożegnalnym oświadczeniu, dziękując wszystkim, którzy kiedykolwiek odwiedzili księgarnię. To właśnie dzięki klientom i sympatykom „Bzyk” stał się rozpoznawalną marką w Piasecznie.
Choć drzwi księgarni zostały zamknięte, jej twórcy nie żegnają się z miastem ani z kulturą. „Do zobaczenia na mieście i na ciekawych wydarzeniach. Hej!” – tymi słowami kończą swoje pożegnanie. Dla wielu mieszkańców Piaseczna „Bzyk” pozostanie symbolem czasu, w którym księgarnia była miejscem spotkań, rozmów i odkrywania muzycznych oraz literackich światów.
POZNAJ DZIEJE PIASECZYŃSKIEJ KSIĘGARNI
[ZT]4022[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz