Przeprawa od lat pełni podwójną funkcję – jest zarówno praktycznym połączeniem komunikacyjnym, jak i atrakcją turystyczną. Korzystają z niej piesi, rowerzyści oraz kierowcy, którzy dzięki niej mogą skrócić trasę i uniknąć objazdów.
Kiedy w ubiegłym roku pojawiła się informacja o możliwym zamknięciu przeprawy, spotkało się to z natychmiastową reakcją. Sprzeciw wyrażali mieszkańcy, turyści i lokalne środowiska. Dla wielu osób prom to coś więcej niż transport – to element lokalnej tradycji i charakteru nadwiślańskich terenów.
W odpowiedzi na zagrożenie uruchomiono zbiórkę środków, której celem jest przygotowanie przeprawy do kolejnego sezonu. Organizatorzy szacują, że potrzebne jest około 20 tysięcy złotych.
Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na:
To działania niezbędne, by zapewnić bezpieczeństwo i sprawne funkcjonowanie przeprawy.
Równolegle prowadzone są działania mające na celu pozyskanie finansowania instytucjonalnego. Wspólnie z operatorem promu przygotowywane są wnioski do programów wsparcia działalności sezonowej.
Ze względu na cykle budżetowe, realna pomoc z tych źródeł może jednak pojawić się dopiero w przyszłym roku. Oznacza to, że sezon 2026 w dużej mierze zależy od zaangażowania społecznego.
Organizatorzy nie mają wątpliwości – najbliższe miesiące będą decydujące. – Musimy wspólnie popchnąć start sezonu, a potem już pójdzie z nurtem – podkreślają.
Los przeprawy między Gassami a Karczewem pozostaje więc w rękach ludzi, którzy chcą zachować ją dla kolejnych pokoleń – jako środek transportu, atrakcję i symbol lokalnej tożsamości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piasecznonews.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz