Wybudują kolejną autostradę? Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi

25

PRAŻMÓW Trwają prace nad Centralnym Portem Komunikacyjnym oraz prowadzącym do niego układem drogowym. Rząd chce zbudować autostradową obwodnicę Warszawy (A50), która ma przechodzić m.in. przez gminy Góra Kalwaria i Prażmów. Do 10 marca można składać uwagi dotyczące zaproponowanych wariantów przebiegu trasy


Więcej na temat CPK można znaleźć na stronie internetowej poświęconej temu projektowi (www.cpk.pl). Tam też zostało zamieszczone Strategiczne Studium Lokalizacyjne Inwestycji. Jest to efekt prac planistycznych, zmierzających do jak najlepszego skomunikowania CPK z resztą kraju. Okazuje się, że plany te dotyczą także mieszkańców powiatu piaseczyńskiego, a w szczególności dwóch gmin: Góry Kalwarii i Prażmowa.

Planistom zależy na opinii mieszkańców

Proponując kilka wariantów przebiegu Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej, która ma prowadzić do CPK, planiści przekonują, że zależy im na opiniach, a także uwagach i wnioskach mieszkańców, gdyż pomogą one zoptymalizować przebieg nowej trasy. Pierwszą z gmin, przez które ma przechodzić autostradowa obwodnica Warszawy (A50) jest Góra Kalwaria. Pod uwagę brane są tak naprawdę dwa korytarze. W pierwszym, północnym, trasa ma przebiegać przez Wólkę Załęską, między Baniochą i Tomicami i dalej w kierunku Dobiesza (przez Chojnowski Park Krajobrazowy). W drugim wariancie autostrada będzie biegła między Wólką Załęską i Moczydłowem i dalej przez Mikówiec i Sierzchów.
– Gmina nie otrzymała na razie żadnych oficjalnych informacji w tej sprawie – podkreśla Piotr Chmielewski, rzecznik ratusza. – O prowadzonych konsultacjach dowiedzieliśmy się z internetu. Jeśli chodzi o ewentualne uwagi i wnioski, na pewno musimy przedyskutować kwestię proponowanych przebiegów trasy. Zapewniam, że będziemy podejmować działania zgodne z wolą naszych mieszkańców.

Zaniepokojeni mieszkańcy Ustanowa i Uwielin

Planowana droga miałaby przebiegać także przez teren gminy Prażmów. Tu również pod uwagę brane są dwa warianty. Pierwszy przez Ustanów (na granicy z Zalesiem Górnym w gm. Piaseczno), zaś drugi przez Uwieliny.
– W obydwu lokalizacjach mieszka sporo ludzi, którzy są zdecydowanie przeciwni tej inwestycji – mówi Tomasz Raczek, prażmowski radny. – Ta droga sprawi, że nasze życie zamieni się w koszmar, a piękna, zielona gmina – w getto. Dziś o godz. 16 w urzędzie rozpocznie się spotkanie komisji polityki przestrzennej i ochrony środowiska poświęcone temu zagadnieniu. Serdecznie zapraszam na nie wszystkich mieszkańców.
Wnioski i uwagi do „Strategicznego Studium Lokalizacyjnego Inwestycji” można składać do 10 marca, wypełniając stosowny dokument umieszczony na stronie internetowej CPK.

TW

25 KOMENTARZE

  1. No cóż rozwoju nie zatrzymany, tylko żeby ludziom płacili za ziemie cenę rynkową przynajmniej 100zł za metr kwadratowy to poprę tę inwestycję w przeciwnym razie jestem przeciw wobec bandyckim rekompensatom inwestorów powołujący się na spec ustawę .

  2. Od mazania przez urzędników flamastrem do mapie do zgody na realizację inwestycji drogowej jest jeszcze kilka ważnych etapów. Po pierwsze studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe, koncepcja programowa i decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji. Na etapie STEŚ wytyczone zostaną dokładniejsze korytarze i jestem przekonany że żaden przez ustanów przechodzić nie będzie. Ostatecznie trasa będzie się pewnie mocno pokrywać z linią kolejową nr 12.

    • Tak jak wspomniał Drogowiec, trasa wzdłuż torów jest najbardziej realna, jest to szeroki pas ziemi, do tego państwowej a patrząc na mapy satelitarne z przed kilku lat, na tym odcinku zostaną poddane rozbiórce cztery gospodarstwa licząc od wiaduktu kolejowego na Jeziorce do skrzyżowania torowego w Czachówku. Jak na taką inwestycję to straty w ludziach nie jest duża.

    • Jaki ruch rozładuje??? jak na nowobudowaną autostradę będzie wjazd jeden w Tarczynie a drugi w Górze Kalwarii. Ludzie rozróżniajcie zwykłe drogi od autostrad sześciopasmowych. Okoliczni mieszkańcy nie będą mieli jak z niej korzystać a obecnie istniejące drogi dojazdowe będą uzależnione od powstałych wiaduktów.

  3. Nie budować kolejnej nitki wzdłuż drogi 50 tylko połączyć i zmodernizować ten kawałek do obwodnicy Góry Kalwarii i potem dalej. Zbędne wydawanie pieniędzy i kopanie po lasach, działkach ludzi przy lasach, którzy budując swoje wymarzone domy chcieli mieć spokój i bliskość zieleni – a tu nagle kolejna droga 50. Ręce opadają

  4. Gmina Prażmów jest teraz zapyziałą sypialnią z nędznym budżetem. Jedną z przyczyn jest brak dobrej infrastruktury drogowej. Poważne firmy nawet nie spojrzą na Prażmów a to od nich zależą przychody gminy choćby na te nieszczęsną kanalizację obiecywaną przy każdych wyborach.
    Ogrodzona Autostrada bez żadnego zjazdu tylko pogorszy sytuację gminy dzieląc ją i zostawiając tylko smród. Jeśli mamy mieć choć trochę korzyści to jeśli już ma ta droga być, to niech będzie chociaż jakiś węzeł w gminie Prażmów.

  5. Inwestycja potrzebna. Wariant przebiegu wzdłuż trasy kolejowej jest najmniej uciążliwy. Jest to teren najsłabiej zamieszkany i przy planowanej rozbudowie kolei – racjonalny. Będę mieszkać ok. 2,5 km od nowej autostrady i jestem na TAK.
    Dla tych co zapomnieli, gm. Prażmów miała rezerwy na autostradowy pas drogowy, ale dzielenie na działki budowlane zwyciężyło.
    Wydaje się, że węzeł powstanie w okolicach przejścia z nowym korytarzem S7, czyli ok. 10 – 15 km od Uwielin.
    Dodatkowo poproszę o przysunięcie nowej trasy kolejowej nr 88 bliżej Prażmowa.
    Dziękuję.

  6. Wiele inwestycji nie zostało wykonanych na naszych terenach, bo należą do terenów o podwyższonych walorach ekologicznych. A tu nagle zbudują nam autostrady. Cóż za konsekwencja w stosowalności prawa.

  7. mogli by najpierw popatyrzeć na mapy czy te trasy nie idzą przypadkiem przez działki i ogrudki działkowe i mogli by zrobić żeby nie szła przez rezewaty przyrody i żeby szła na terenach bagiennych a nie komuś pod oknami chcą zarobić trasę szybkiego ruchu

  8. Ludzie wzięli kredyty by wyprowadzić się z Warszawy, pobudowali domy przed Górą Kalwaria przy lesie w ciszy i spokoju. Ktoś wpada na pomysł budowania autostrady z 6 pasami prze domy i lasy zamiast wyjść poniżej Góry Kalwarii gdzie są pola i nikomu by to nie przesadzało. Ci co planujecie pewnie mieszkacie w Warszawie w blokach w tym smogu jak Chińczycy i Was pewnie to nie interesuje bo po co pomyśleć jak można narysować na planach a potem na siłę zbudować taki moloch po 3 pasy w jedna stronę

  9. Ludzie wyszli z Warszawy pobrali kredyty by wybudować domy blisko lasów w ciszy i spokoju. Ktoś sobie wpada na pomysł by poprawić życie ludziom i wybudować 6 pasów na kolejna drogę obok obwodnicy Góry Kalwarii, która w grudniu została otwarta. Za Góra Kalwaria tyle pustych pól bez domów

  10. Trasa 50 poniżej Góra Kalwaria została po to stworzona – działki, mieszkańcy, cała infrastruktura. Ludzie kupujący tam działki maja wpisy w aktach notarialnych. Tam jest dużo pustostanów, nie ma blisko domów i nie będzie przeszkadzać jak zostanie powiększona do autostrady – takie było założenie przy jej budowaniu.
    Nie zgadzajmy się na inne warianty, nie niszczmy lasów, działek i domów ludzi, którzy budują się powyżej Góry Kalwarii. TOMICE, BANIOCHA, tam ludzie budują domy – zacznijmy myśleć razem. ŻĄDNY Z 5 WARIANTÓW tylko jeden wariant: trasa 50 do rozbudowy czyli do czego była ona planowana.

  11. Obwodnica powinna przebiegać zgodnie z Planem korytarzem 50- tki G.Kalwaria – Grójec – …

    Pod poniższym linkiem od 43 min. jest wypowiedź burmistrza Grójca, który mówi, ni mniej ni więcej, że minister Suski załatwił Grójcowi przesunięcie autostrady pod nos Piaseczna.
    W Europie taka rzecz to kryminał. W Polandzie (od lat) to standard zachowań polityków patrz. Pinior.

  12. Jesteście bardzo zabawni z tymi komentarzami o odszkodowaniach. Tak dla informacji: kilka lat temu jedna z zainteresowanych obecna sytuacja gmin dołożyła nam podatek od zwiększenia wartości działek, które zostały podzielone. Zgodnie z prawem, chociaż bez sensu bo wartość działek ani trochę nie wzrosła. Trudno wg gminy wzrosła o kilkadziesiąt (!!) złotych za metr kwadratowy do mniej więcej 90 zł (co jest grubą przesadą). W kilka miesięcy później gmina zabrała nam trochę położonego najlepiej gruntu, bo na poszerzenie drogi. Jak myślicie, na ile został w odszkodowaniu wyceniony metr kwadratowy………BINGO! 22 zł.!!!!!!

Pozostaw odpowiedź Darek Anuluj odpowiedź

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię