Zamiast marnować, poczęstuj innych. Szczególnie w okresie świątecznym

5

KONSTANCIN-JEZIORNA W okresie przedświątecznym odbywa się dużo „opłatków” i przyjęć firmowych. Twórcy Jadłodzielni w Skolimowie apelują: przynieście pozostałe potrawy do nas


Witryna-lodówka i obok niej półki – to cała Jadłodzielnia przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Skolimowie i działającym w niej Kulturalnym Klubie Drabina (ul. Pułaskiego 72). Na dobre punkt, w którym można pozostawiać produkty żywnościowe dla potrzebujących działa od miesiąca. Założyciele Jadłodzielni liczą, że w okresie przedświątecznym na dzielenie się jadłem zdecyduje się więcej osób.

– Przygotowaliśmy jednorazowe opakowania i sztućce. A jak zostawicie inaczej, to się zajmiemy. Pamiętajcie, potrawy można zamrozić i w Wigilię odmrozić. Święta to dla niektórych ludzi duży wydanek, ale też dużo ludzi marnuje jedzenie w święta. Warto o tym pomyśleć – przekonują.

– Wiele osób robiąc porządki, wyrzuca suchą żywność typu makarony czy przyprawy, ponieważ przekroczona została data „najlepiej spożyć przed”. Nie róbcie tego, ta żywność jest nadal zdatna do spożycia. Lepiej się nią podzielić – namawia Ewa Wojas-Kacprowicz, która z koleżankami z „Drabiny” systematycznie dogląda Jadłodzielnię.

Jeśli czegoś jest dużo – typu ziemniaki i marchewka przywiezione ostatnio przez rolnika – pakują to w mniejsze torebki, aby porcji było więcej.

– Pomysł na Jadłodzielnię w Skolimowie wziął się stąd, że w remizie organizowane były różne imprezy typu chrzciny, po których zostawało sporo potraw. Chcieliśmy też sprawdzić, czy na takie przedsięwzięcie będzie u nas zapotrzebowanie. Jestem mile zaskoczona. To oznacza, że u coraz większej liczby mieszkańców następuje zmiana świadomości – dodaje pani Ewa.

Idea tzw. foodsharingu nie jest polskim pomysłem. Pierwsze jadłodzielnie zaczęły powstawać w Niemczech w 2012 roku. W naszym kraju – wedle badań – marnuje się 9 mln ton żywności rocznie! Jednocześnie niemal 3 mln osób doświadcza skrajnego ubóstwa. Stąd Ruch Foodsharing Polska namawia do wyrobienia w sobie nawyku dzielenia się nadmiarem żywności. Do ogólnodostępnej przez całą dobę lodówki w Skolimowie można przynosić wszystko, co nadaje się do spożycia, poza mięsem i potrawami z surowych jajek. Jeśli żywność nie znajduje się w oryginalnych opakowaniach (mogą to być też np. otwarte opakowania z zawartością, która nie zasmakowała nabywcy) warto oznaczyć, kiedy potrawa została przygotowana lub kiedy mija jej data przydatności do spożycia.

Jadłodzielnia w Skolimowie jest pierwszą w gminie (i – jak wynika z naszych informacji – w powiecie), ale zapewne nie ostatnią.

– W ramach budżetu obywatelskiego będziemy starali się powołać do życia kolejne punty dzielenia się żywnością na osiedlach w Mirkowie i na Grapie, gdzie jest bardzo dużo osób potrzebujących – zapowiada Ewa Wojas-Kacprowicz.

A przy skolimowskiej strażnicy panie z „Drabiny” planują postawić jeszcze wieszaki, aby można było także „wymienić się ciepłem”, czyli pozostawiać zalegającą dotychczas w szafie odzież zimową dla tych, którzy z niej skorzystają.

5 KOMENTARZE

  1. Ok. fajnie, czy ktoś w ogóle coś z tej lodówki zabiera? Były tylko zdjęcia gdzie rzeczy było więcej i nic nie ubyło 😀 – czyli poszło do kosza?

Skomentuj rybak Anuluj odpowiedź

Wprowadź komentarz !
Podaj swoje Imię